Reklama

Burzliwa historia Małego Obłoku Magellana

Naukowcy odkryli, że jedna z naszych sąsiednich galaktyk - Mały Obłok Magellana - jest powoli rozrywana przez swoją galaktykę towarzyszącą.

Badania przeprowadził zespół naukowców z Uniwersytetu w Wirginii pod kierownictwem Paula Zivicka wykorzystując możliwości Kosmicznego Teleskopu Hubble'a. Uczeni monitorowali ruch gwiazd w Małym Obłoku Magellana w odległości około 200 000 lat świetlnych od Ziemi. Okazało się, że galaktyka nie wydaje się obracać, ale jej część została przyciągnięta przez jej galaktykę towarzyszącą, czyli Wielki Obłok Magellana.

Na podstawie tych obserwacji wywnioskowano, że obie galaktyki zderzyły się około 150 mln lat temu. Jest mało prawdopodobne, by zderzyły się czołowo, ale wygląda na to, że do jakiejś kolizji doszło, bo ich centra mijają się w odległości około 25 000 lat świetlnych.

- W tym momencie Mały Obłok Magellana jest nieregularną galaktyką wypełnioną gazem, która rodzi nowe, jasne gwiazdy. Ale galaktyka w końcu straci swój gaz i ostatecznie stanie się galaktyką karłowatą, w której nie powstają żadne nowe gwiazdy - powiedział Gurtina Besla z Uniwersytetu Arizona w Tucson.

Naukowcy mają nadzieję, że w przyszłości uda się ustalić centrum Małego Obłoku Magellana, bo wciąż do końca nie wiadomo, gdzie się ono znajduje.

Reklama

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje