Reklama

Biały karzeł może przetrwać wybuch supernowej?

W konstelacji Małego Wozu znajduje się zbuntowana, na wpół martwa gwiazda, która chce uciec z galaktyki. Astronomowie mają pomysł, z jakiego powodu.

Mały biały karzeł, który porusza się niesamowicie szybko w kierunku krawędzi galaktyki, może być jednym z garstki znanych białych karłów, które eksplodowały jako supernowe i przeżyły to zdarzenie. Gwiazda oznaczona jako LP 40−365 jest "częściowo spaloną pozostałością", co sugeruje, że za życia gwiazda była mniejsza i szybsza niż typowy biały karzeł.

Wykorzystując dane z sondy kosmicznej Gaia, naukowcy znaleźli trzy gwiazdy o podobnych właściwościach i trajektoriach do LP 40−365, ale w zupełnie innych częściach galaktyki. Te cztery namierzone obiekty mogą reprezentować nowy etap życia białych karłów, którym skończyło się paliwo i eksplodowały jako supernowe. Tworzą one odrębną klasę "osobliwych chemicznie uciekających gwiazd".

Kiedy duża gwiazda wyczerpuje całe zgromadzone paliwo jądrowe, może zrzucić zewnętrzne warstwy materii i skurczyć się w gorącą, pomarszczoną łuskę zwaną białym karłem. Gdy grawitacja dalej zagęszcza umierający rdzeń gwiazdy, obiekt może zapadać się dalej, eksplodować jako supernowa i pozostawić za sobą ultragęstą gwiazdę neutronową albo czarną dziurę.

Reklama

Gwiazdy takie jak LP 40−365 pokazują, że może być jeszcze jedna opcja. Aby tak się stało, biały karzeł musi wybuchnąć jako supernowa typu Iax. To supernowe mniejsze od supernowych typu Ia, zdolne do oderwania części materii białego karła, pozostawiając rdzeń w duże mierze nietknięty. Supernowa typu Iax może także wyrzucić daną gwiazdę z orbity - prawdopodobnie tak się stało w przypadku LP 40−365.

Naukowcy są przekonani, że sonda kosmiczna Gaia będzie w stanie wykryć aż 20 podobnych, częściowo zniszczonych białych karłów przed zakończeniem misji w 2022 r. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | supernowa | biały karzeł