Reklama

Betelgeza słabnie, ale prawdopodobnie nie eksploduje

Betelgeza znacznie pociemniała w ostatnich dniach. Astronomowie zastanawiają się nawet, czy gwiazda nie kończy powoli swojego żywota. Ale prawdopodobnie nic takiego się nie dzieje.

Betelgeza to czerwony nadolbrzym w gwiazdozbiorze Oriona, dziewiąta pod względem jasności gwiazda na nocnym niebie. Jest odległa od Słońca o ok. 640 lat świetlnych. Pewnego dnia stanie się supernową, a kiedy ten moment nadejdzie, będzie to spektakularny widok.

Chociaż istnieje kilka pobliskich gwiazd, które ostatecznie staną się supernowymi, Betelgeza jest prawdopodobnie na szczycie kolejki. Maksymalna długość życia gwiazdy to mniej niż milion lat - badacze szacują, że gwieździe pozostało co najwyżej 100 000 lat życia. To oznacza, że może eksplodować dosłownie w każdym momencie.

Raporty o nagłym spadku jasności gwiazdy zostały odebrane przez część astronomów jako początek końca. Ale prawdopodobnie nic takiego nie będzie miało miejsca. Betelgeza jest gwiazdą zmienną, co znaczy, że jej jasność stale się waha. Astronomowie starają się ustalić, skąd taka zmienność, którą obecnie obserwujemy.



INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: badania kosmosu | Betelgeza | gwiazda | astronomowie | supernowa