Reklama

Alkohol i cukier na powierzchni komety Lovejoy

​Naukowcy odkryli złożone substancje organiczne na powierzchni komety Lovejoy. To kolejny dowód potwierdzający tezę, że życie na naszą planetę przybyło z kosmosu.

Zespół badaczy z Institut de Radioastronomie Millimetrique odkryli, że z komety Lovejoy wydostają się pary alkoholu etylowego i aldehydu glikolowego. Substancje te są uznawane za elementy składowe życia. Odkrycie ich na komecie może stanowić potwierdzenie teorii, zgodnie z którą życie zostało przyniesione na Ziemię z kosmosu.

- Podczas szczytu aktywności, w każdej sekundzie kometa Lovejoy traciła tyle alkoholu, ile wypełnia mniej więcej 500 butelek wina. W tym czasie ulatniało się także 20 ton wody - powiedział Nicolas Biver z l'Observatoire de Paris, jeden z autorów badań.

Astronomowie obserwowali kometę Lovejoy pod koniec stycznia, gdy była najbliżej Słońca, a jej jasność przyjęła największą wartość. Cząstki organiczne obecne w głowie i warkoczu komety były naturalne wzbudzane przez promieniowanie słoneczne i emitowały charakterystyczne widmo w zakresie mikrofal, stanowiące ich swoisty odcisk palca.

Poza alkoholem etylowym i aldehydem glikolowym astronomowie odebrali także sygnał mikrofalowy innych związków organicznych. Naukowcy przewidują, że będzie można je wykryć na powierzchni innych komet, co tylko potwierdzi teorię na temat ich roli w roznoszeniu życia po wszechświecie.

Kometa Lovejoy została odkryta we wrześniu 2014 r. przez australijskiego astronoma Terry'ego Lovejoya. Jej katalogowe oznaczenie to C/2014 Q2.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kometa | badania kosmosu