Reklama

Witaminy mogą zmniejszyć ryzyko zachorowania na COVID-19 u kobiet

​Badanie przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców wykazało pewien związek ze stosowaniem suplementów diety, wskazując na mniejszą liczbę infekcji SARS-CoV-2 u kobiet, które przyjmują określone rodzaje witamin. Nie ma co jednak jeszcze spieszyć się do apteki.

Reklama

Ważne jest, aby pamiętać, że potencjalne zalety multiwitamin są bardzo ograniczone. Lekarze zalecają, aby dostarczać wystarczającą ilość mikroelementów poprzez dobrze zbilansowaną dietę. W przeszłości badania nad korzyściami zdrowotnymi płynącymi z suplementów witaminowych bez zdiagnozowanego niedoboru dawały mieszane rezultaty.

Reklama

Mimo tego, w pierwszych tygodniach pandemii COVID-19, witaminy były jedną z pozycji, które zniknęły z półek aptecznych.

"Rynek suplementów diety w Wielkiej Brytanii wzrósł o 19,5 proc. w okresie poprzedzającym krajowy lockdown na początku marca 2020 r., przy 110-procentowym wzroście sprzedaży witaminy C i 93-procentowym wzroście sprzedaży suplementów multiwitaminowych" - czytamy w nowy raporcie.

Suplementy diety mogą odgrywać pewną rolę we wspieraniu naszego zdrowia. Cynk jest jednym z niewielu mikroelementów związanych ze skróceniem przebiegu przeziębienia, a weganom zaleca się przyjmowanie witamin B12, aby pomóc w walce z ich niedoborem. 

Uczeni wzięli dane z aplikacji uruchomionej przez firmę Zoe, zajmującej się nauką o zdrowiu. W badaniu "COVID-19 Symptom Study app" zadawano uczestnikom szeroki zakres pytań, w tym czy stosowali witaminy takie jak probiotyki, czosnek, oleje rybne, multiwitaminy, witaminę D, witaminę C lub cynk. Pytano również, czy byli testowani na obecność wirusa SARS-CoV-2 i jakie były wyniki.

Łącznie 445 850 osób z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Szwecji odpowiedziało na kwestionariusz przed 31 lipca 2020 r., co dało zespołowi mnóstwo danych do analizy.

W Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkała zdecydowana większość ankietowanych, nieco mniej niż połowa przyjmowała jakiś rodzaj suplementu. Około 6 proc. osób, które przyjmowały suplementy, miało pozytywny wynik testu na SARS-CoV-2, podczas gdy 6,6 proc. osób, które nie przyjmowały suplementów, miało pozytywny wynik. To różnica około 2500 osób.

Istnieje wiele zastrzeżeń, na które warto zwrócić uwagę. Po pierwsze, jest to badanie obserwacyjne oparte na raportach własnych, co oznacza, że nie ma dowodu przyczynowego, że witaminy spowodowały mniejszą liczbę diagnoz COVID-19.

"W największym jak dotąd badaniu obserwacyjnym dotyczącym zakażenia SARS-CoV-2 i stosowania suplementów diety na ponad 400 000 użytkowników aplikacji z trzech różnych krajów, wykazujemy znaczący związek między użytkownikami suplementów kwasów tłuszczowych omega-3, probiotyków, multiwitamin lub witaminy D i niższym ryzykiem pozytywnego wyniku testu na zakażenie SARS-CoV-2" - czytamy w raporcie.

Wyniki pokazują bardzo skromną różnicę; np. przyjmowanie witamin tylko obniżyło bezwzględne ryzyko zachorowania na COVID-19 o mniej niż 1 procent u uczestników badania w Wielkiej Brytanii. Ale na poziomie populacji, nawet maleńkie punkty procentowe mogą uratować życie, więc konieczne jest, aby zbadać, czy witaminy faktycznie robią różnicę.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Covid-19 | pandemia | SARS-CoV-2 | witaminy | suplementy diety