Reklama

Symulacja komputerowa pokazuje rozprzestrzenianie się koronawirusa

Japońscy naukowcy wykorzystali superkomputer Fugaku do przeprowadzenia symulacji rozprzestrzeniania się zakażonych cząstek w powietrzu.

Szalejąca epidemia koronawirusa wymusza na nas stosowanie wielu obostrzeń, w tym noszenie masek ochronnych. Niestety na świecie nie brakuje ludzi bezmyślnie twierdzących, że tego rodzaju zabezpieczenie jest całkowicie niepotrzebne. Rozwiać te wątpliwości postanowili japońscy naukowcy, którzy przy pomocy superkomputera Fugaku stworzyli symulację przenoszenia zakażonych cząsteczek koronawirusa.

Reklama

Symulacja ukazuje grupę osób siedzących przy stole naprzeciwko siebie. Ich rozmowa w danym kierunku wskazuje na jaką odległość i w jakim tempie koronawirus przenosi się w powietrzu. Badacze przeanalizowali również scenariusze przenoszenia kropel w zależności od poziomu wilgotności. Co ciekawe, naukowcy zauważyli, że przy wyższej wilgotności rozprzestrzeniało się mniej kropel. Wnioski te pokrywają się z wcześniejszym badaniem naukowców z Indii i Niemiec.

Choć sam obraz jest dosyć obrzydliwy, w skuteczny sposób pokazuje jak niebezpieczne jest ignorowanie zabezpieczeń twarzy. Symulacja uświadamia nas także jak ważnym jest zachowanie odpowiedniego dystansu społecznego. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: koronawirus | COVID19