Reklama

Superroznosiciele - to przez nich koronawirus rozprzestrzenia się tak szybko

Okazuje się, że wśród populacji osób zarażonych SARS-CoV-2, część stanowią tzw. superroznosiciele. Mogą oni rozprzestrzeniać koronawirusa w znacznie szerszym stopniu niż inni. Co ciekawe, także dzieci i młodzież mogą odgrywać ważną rolę w rozwoju pandemii.

Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych połączyli siły z urzędnikami publicznej służby zdrowia w południowo-wschodnich stanach indyjskich Tamil Nadu i Andhra Pradesh, aby śledzić drogi infekcji i wskaźnik śmiertelności ponad pół miliona osób, z których nieco 85 000 stanowiło potwierdzone przypadki COVID-19. 

W artykule opublikowanym w "Science" stwierdzono, że 71 proc. chorych nie zarażało nikogo. Za ponad 60 proc. wszystkich odnotowanych przypadków choroby odpowiada grupa zaledwie 8 proc. pacjentów. To właśnie ich określa się mianem superroznosicieli.

- Nasze badanie przedstawia największą empiryczną próbę analizy superroznosicieli, jakich obserwujemy w przypadku każdej choroby zakaźnej. Nadmierne rozprzestrzenianie się choroby jest raczej regułą niż wyjątkiem. Tak samo jest w przypadku COVID-19, zarówno w badanych przez nas Indiach, jak i wszystkich dotkniętych wirusem miejscach - powiedział  Ramanan Laxminarayan, główny autor badań z Princeton Environmental Institute.

Szanse na to, że osoba z COVID-19 przekaże go bliskiej osobie wahały się od 2,6 do 9 proc. - w obrębie własnego gospodarstwa domowego. Ryzyko przeniesienia wirusa z osoby zarażonej na inną osobę wynosiło 10,7 proc. w przypadku kontaktów wysokiego ryzyka - mowa o bliskim kontakcie społecznym lub bezpośrednim kontakcie fizycznym, bez zastosowanie środków ochrony osobistej. Przebywanie w ograniczonej przestrzeni z osobą chorą (np. w autobusie) przez ponad 6 godzin zwiększa ryzyko infekcji aż do 79 proc.

Najnowsze badania wskazują, że dzieci i młodzież, stanowiący ok. 1/3 proc. wszystkich przypadków infekcji, są kluczowi w kontekście rozwoju pandemii.

- Dzieci są bardzo skutecznymi przekaźnikami wirusa w środowisku, czego nie ustalono w poprzednich badaniach. Stwierdziliśmy, że zgłaszane przypadki i zgony były bardziej skoncentrowane wokół młodszych osób, niż spodziewaliśmy się tego na podstawie obserwacji.

Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że badania były przeprowadzane tylko w południowo-wschodnich Indiach, więc wyników nie można jednoznacznie odnieść do reszty świata, ale mimo wszystko widać pewną prawidłowość.

Wcześniejsze badania przeprowadzone w Hongkongu także potwierdziły ogromną rolę tzw. superroznosicieli w rozwoju pandemii COVID-19. Wykazano, że tylko 20 proc. osób chorych odpowiada za ponad 80 proc. wszystkich zgłaszanych przypadków. 70 proc. chorych osób, nie przekazuje wirusa nikomu.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pandemia | SARS-CoV-2 | Covid-19