Reklama

Eksperci: Musimy przygotować się na kolejne pandemie

​Naukowcy ostrzegają, że już teraz powinniśmy planować przygotowania na wypadek kolejnej pandemii, która nadejdzie po COVID-19.

W czasach pandemii COVID-19 trudno sobie wyobrazić, że w przyszłości może czekać nas coś równie złego lub nawet gorszego niż SARS-CoV-2. Jest to jednak możliwe, a według naukowców - wręcz nieuniknione.

Reklama

Na długo zanim odnotowano pierwsze przypadki COVID-19 i poznano zagrożenia związane z SARS-CoV-2, naukowcy zdawali sobie sprawę, że na horyzoncie może czaić się śmiertelna epidemia czegoś nieznanego, a brak odpowiedniego przygotowania do niej może oznaczać miliony zgonów.

Wizja była ponura, ale mimo to została bezbłędnie przewidziana: SARS-CoV-2 jest właściwie wszystkim, przed czym naukowcy ostrzegali kilka lat temu. Po lekkomyślnych, niekończących się ingerencjach ludzkości w naturę, narażających nas coraz bardziej na kontakt z patogenami występującymi wśród zwierząt, coś takiego było nieuniknione - nawet pomimo niejasnego pochodzenia SARS-CoV-2.

Nadal jesteśmy narażeni na nieznane jeszcze mutacje, jakie mogą dotknąć SARS-CoV-2 - nie mówiąc już o tym, co może przynieść kolejna nieznana pandemia w przyszłości. Musimy już teraz rozpocząć badania nad szczepionkami, które pomogą nam obronić się przed takimi zagrożeniami w przyszłości.

W artykule opublikowanym w "Nature", naukowcy ze Scripps Research w San Diego w Kalifornii przekonują, że światowe rządy i sektor prywatny muszą już teraz zacząć inwestować w badania i rozwój przeciwciał szeroko neutralizujących: białek ochronnych, które są skuteczne przeciwko wielu szczepom wirusa.

- Takie przeciwciała mogłyby być stosowane jako leki pierwszego rzutu w celu zapobiegania lub leczenia wirusów z danej rodziny, w tym nowych linii lub szczepów, które jeszcze się nie pojawiły. Co ważniejsze, mogą one być wykorzystywane do projektowania szczepionek przeciwko wielu członkom danej rodziny wirusów - wyjaśnił Eric Topol, jeden z autorów badań.

W pewnym sensie mieliśmy szczęście z SARS-CoV-2 - jego białko szczytowe ma budowę o takiej architekturze, która ułatwia projektowanie szczepionek. Następnym razem możemy jednak nie mieć tyle szczęścia.

- Następny patogen, który się pojawi, może być mniej podatny na zmiany. Stworzenie szczepionki może potrwać znacznie dłużej. Nawet SARS-CoV-2 może stać się bardziej problematyczny dla szczepionek, ze względu na pojawienie się nowych wariantów - dodał Eric Topol.

Jednym ze sposobów na przygotowanie się na to zdarzenie jest opracowanie szczepionek panwirusowych, zaprojektowanych wokół szeroko neutralizujących przeciwciał, które mogłyby indywidualnie celować w różne wirusy: m.in. warianty SARS-CoV-2, HIV, wirusa grypy, Ebola czy MERS.

Podczas gdy wyizolowanie tych przeciwciał nie jest łatwe - wymaga zarówno znacznych nakładów czasu, jak i pieniędzy - są one nieporównywalne z kosztami niepodejmowania działań. Aby osiągnąć I fazę badań klinicznych, inwestycja na jednego wirusa może wynosić od 100 do 200 mln dol. w ciągu kilku lat, w porównaniu z bilionami dolarów szkód wyrządzonych przez pandemię taką jak COVID-19.

W przyszłości będziemy mieli ogniska choroby i bardzo prawdopodobne jest, że będziemy świadkami kolejnych epidemii. Musimy zapobiec temu, by przerodziły się one w pandemie.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pandemia | Covid-19 | SARS-CoV-2 | koronawirus | epidemia