Reklama

Delirium jako jeden z objawów COVID-19

​Delirium powinno znaleźć się jako jeden z objawów COVID-19, szczególnie u osób starszych.

W "JAMA Network Open" opublikowano wyniki badań przeprowadzonych na jednym z oddziałów ratunkowych. Okazało się, że 28 proc. z 817 starszych dorosłych, którzy zgłosili się do szpitala z COVID-19, miało delirium, czyli majaki zwykle kojarzone z nadużywaniem alkoholu. Co więcej, 16 proc. pacjentów miało delirium, mimo że nie towarzyszyły im inne typowe objawy infekcji SARS-CoV-2.

Reklama

Wśród chorych z majakami istniało większe prawdopodobieństwo przyjęcia na oddział intensywnej terapii w porównaniu z chorymi, u których nie wystąpiło delirium. Zaobserwowano także większe prawdopodobieństwo zgonu.

- Wyniki te sugerują kliniczne znaczenie umieszczenia delirium na listach kontrolnych prezentujących objawy COVID-19. Widziałam przypadki delirium, w których nie było innych objawów COVID-19, ale nie mieliśmy zbyt wielu danych na temat częstości ich występowania - powiedziała dr Maura Kennedy, lekarz oddziału ratunkowego z Massachusetts General Hospital i adiunkt medycyny ratunkowej z Harvard Medical School w Bostonie.

Najczęstszą postacią delirium była hipoaktywna senność i brak reakcji, choć obserwowano również nadpobudliwość i pobudzenie.

Kennedy uważa, że dodanie delirium jako często występującego objawu do diagnostycznych list kontrolnych zapobiegłoby pominięciu niektórych przypadków i umożliwiłoby wcześniejszą identyfikację i postępowanie z pacjentami COVID-19 o wysokim ryzyku wystąpienia złych wyników.

Neurolodzy przekonują, że wcale nie jest nietypowym widzieć pacjentów, których jedynym objawem COVID-19 jest delirium. Podobnie jak w przypadku innych infekcji i chorób, starzejący się mózg jest niezwykle wrażliwy. Delirium zazwyczaj oznacza, że w organizmie dzieje się coś poważnego. Może być to wywołane niskim natlenieniem spowodowanym infekcją.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pandemia | SARS-CoV-2 | Covid-19 | delirium | neurologia