Reklama

Chemiczna kastracja chroni przez koronawirusem

​Mężczyźni otrzymujący leki obniżające zawartość androgenów jako terapię zwalczania raka gruczołu krokowego, są mniej narażeni na infekcję SARS-CoV-2. Obserwacja ta może pomóc wyjaśnić, dlaczego mężczyźni są statystycznie dwa razy bardziej narażeni na śmierć w wyniku COVID-19 niż kobiety.

Dane z całego świata wskazują, że z powodu COVID-19 umiera więcej mężczyzn niż kobiet, chociaż wskaźniki infekcji są wyrównane. Zaproponowano kilka teorii, dlaczego tak się dzieje. Badania przeprowadził zespół prof. Andrei Alimontiego z Università della Svizzera Italiana.

Reklama

Rak gruczołu krokowego jest często leczony terapiami obniżającymi androgeny (ADT), które zapobiegają produkcji testosteronu lub blokują jego wiązanie z receptorami komórkowymi. Bez testosteronu, nowotwór się nie rozwija. Jeżeli problemem są faktycznie androgeny, to ich tłumienie może ratować życie. Prof. Alimonti przedstawił dowody na poparcie tej tezy w "Annals of Oncology".

Wykazano, że nowotwory, w tym rak prostaty, był czynnikiem ryzyka dla rozpoznania COVID-19 we włoskim regionie Vento. Niejasne jest, czy było tak dlatego, że nowotwór ogólnie osłabia układ odpornościowy organizmu, czy też, istnieje większe prawdopodobieństwo, że pacjenci z nowotworami będą lepiej przebadani.

Wyniki wskazały, że u mężczyzn z rakiem prostaty odnotowano 1,8 razy więcej przypadków COVID-19 niż w grupie kontrolnej. Ale tendencja jest odwrotna w stosunku do mężczyzn z ADT. U mężczyzn z rakiem prostaty, którym obniżano poziom androgenów, ryzyko zachorowania na SARS-CoV-2 było niższe.

- Odkryliśmy, że osoby leczone ADT z powodu raka gruczołu krokowego są chronione, mimo że wszyscy chorzy na raka mają większe ryzyko zakażenia COVID-19 niż pacjenci bez nowotworu - powiedział prof. Alimonti.

Podawanie ADT mężczyznom zarażonym SARS-CoV-2 wydaje się być dobrym posunięciem, ale prof. Alimonti sugeruje pójść krok dalej. Jego zdaniem, mężczyźni z grupy ryzyka powinni zażywać leki obniżające poziom androgenów do momentu ustąpienia zagrożenia. Mimo iż naukowcy uspokajają, że poziom testosteronu po czasie wraca do normy, mężczyźni mogą nie być chętni na taką formę ochrony przez koronawirusem, gdyż najbardziej powszechna forma ADT jest również znana jako kastracja chemiczna.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: koronawirus | SARS-CoV-2 | pandemia | Covid-19 | rak prostaty | testosteron