W przyszłości będziemy mieszkać w pływających piramidach

Włoski architekt Pierpaolo Lazzarini stworzył niezwykły projekt osiedla przyszłości o nazwie Wayaland. Mają składać się na nie pływające budynki w kształcie piramid.

Wayaland ma składać się z grupy pływających piramid nazywanych Waya, inspirowanych architekturą Majów i Japończyków. Budynki mają mieć różne rozmiary i służyć innym celom. Niektóre miałyby funkcjonować jako klasyczne domy, podczas gdy inne byłyby wykorzystywane jako szklarnie, hotele czy kina. Najwyższa piramida osiągnęłaby wysokość 30 m powyżej poziomu wody.

Wszystkie Waya byłyby zbudowane z mieszanki włókna szklanego, włókna węglowego i stali. Budynki zostałyby wzniesione na specjalnych pływających platformach wprawianych w ruch silnikami, więc łatwo wyobrazić sobie, że byłyby one zdolne do swobodnego przemieszczania się. Każdy z budynków były całkowicie samowystarczalny - zasilany energią pochodzącą z paneli słonecznych i turbin wodnych.

Reklama

Wydaje się, że pływające piramidy to jeden z tych projektów, które można podziwiać, ale ich realizacja nigdy nie dojdzie do skutku. Lazzarini jest innego zdania i twierdzi, że budowa pierwszego i zarazem najmniejszego Waya potrzebuje kwoty rzędu 350 000 euro.

Aby uzbierać tak dużą kwotę, Lazzarini chce uruchomić kampanię na jednym z serwisów crowdfundingowych oferując wszystkim zainteresowanych rezerwację noclegów w Waya. Pojedyncza noc ma kosztować co najmniej 1000 euro.

Lokalizacja Wayaland nie została jeszcze ustalona. Pierwszy budynek mógłby być gotowy w okolicach 2022 r.

Dowiedz się więcej na temat: architektura | piramidy | smart city