Reklama

Vortex Generator, czyli jak ujarzmić moc pioruna

Czy można czerpać energię z piorunów? Projektanci Brooks + Scarpa postanowili popuścić wodze fantazji i wynaleźli całkiem nowe źródło prądu.

Wyładowanie główne niesie ze sobą prąd o natężeniu od 30 do 50 kA, przy różnicy potencjałów 10 do 100 milionów V, ale zdarzają się i wyładowania wytwarzające 150 kA. W czasie uderzenia przepływa ładunek rzędu 5 kulombów, a całkowita energia odpowiada 140 kWh (504 MJ). Jest to energia zbliżona do eksplozji 120 kg trotylu.

Ponieważ każdego dnia na całym świecie występuje co najmniej 2000 burz, wydaje się być to idealne źródło energii. Z piorunami eksperymentował już Nicola Tesla, a teraz za ich ujarzmianie postanowili zabrać się architekci Brooks + Scarpa.

Opracowali oni hipotetyczny system zdolny do zbierania, akumulowania i przekazywania energii z wyładowań atmosferycznych. Nazywa się on Vortex Generator. Jego podstawą jest olbrzymi "komin" wykonany z elastycznego materiału (bliżej nieokreślonego) pokrytego panelami fotowoltaicznymi. Gdy piorun uderzy w taką konstrukcję, energia jest przenoszona przez specjalne przekaźniki i rozkłada się równomiernie na całej powierzchni.

Ale przecież energia pioruna jest uwalniana w ułamku sekundy, jak zatem ją przechowywać? Architekci zaproponowali także gigantyczne kondensatory umieszczone pod powierzchnią wody, które w momencie wyładowania natychmiastowo się wypełnią. Stamtąd energia ma być przekazywana dalej.

Hipotetyczna konstrukcja ma powstać przy zatoce Sarasota Bay na Florydzie, która jest znana z często występujących burz. Nie wiadomo, jak realny jest to projekt.

Dowiedz się więcej na temat: architektura | pioruny | błyskawica | elektrownie