Reklama

Pierwszy projekt Copernica jest już gotowy

​Pierwsza farma słoneczna Copernic powstanie w najbardziej nasłonecznionej części Polski - we wsi Stary Dzików w województwie podkarpackim.

Projekt ten ma już zgodę budowlaną, decyzję środowiskową i co najważniejsze - moc przyłączeniową od PGE. Brakuje już tylko łopaty, krzemu i stali, aby zarabiać pieniądze i zmniejszać emisję Co2. Copernic dokonał tego ze środków zebranych ze sprzedaży tokenów udziałowych COP1 na mosaico i Kanga Exchange - i to w czasie pandemii. Teraz do mety brakuje jeszcze 1,5 mln zł.

Budowa farmy w zdecydowanej części to praca administracyjna. Uzyskanie wszystkich pozwoleń zajmuje nawet 2 lata, budowa natomiast ok. 2 miesiące. W planie Copernic miał dowiezienie pierwszego projektu pod koniec tego roku w wariancie optymistycznym, bo pandemia przesunęła aukcje oraz decyzje w urzędach.

Za gotowym projektem stoi Izabela Kedron, jedna z najbardziej doświadczonych specjalistów od projektowania elektrowni słonecznych w Polsce. Copernic jest już teraz w 100 proc. właścicielem tej farmy, ale w dalszym ciągu zaprasza inwestorów, nie tylko do zakupu tokenów, ale także udziałów w spółce celowej farmy Stary Dzików. 

Oprócz inwestorów, którzy wejdą w spółkę oraz zakupią tokeny udziałowe, Copernic poszukuje pracowników do działu administracji, fundraisingu oraz wszelkich form finansowania takich jak dotacje czy kredyty. 

Dzisiaj firma Copernic mam już prawie skończoną pierwszą farmę. Za 10 lat planuje być największym sprzedawcą zielonej energii w Polsce z portfelem 1000 elektrowni słonecznych napędzanych technologią blockchain. Nadwyżki będą inwestowane w startupy cleanTech, bo to czas wielkiej transformacji energetycznej. 

Reklama

INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: farma słoneczna | czysta energia | energetyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje