Reklama

Amtrak - amerykańska kolej będzie miała nowe pociągi

Amtrak, operator pociągów pasażerskich w Stanach Zjednoczonych, przez najbliższe lata wymieni większość swojego kolejowego taboru na superszybkie pociągi. To wielka zmiana w amerykańskiej kolei, która przez wiele lat była zaniedbywana.

Głównym udziałowcem Amtrak pozostaje rząd federalny. Wiceprezydent Joe Biden oficjalnie potwierdził, że amerykański operator kolejowy otrzyma 2,45 miliarda dolarów, aby zakupić 28 superszybkich pociągów. Nowe składy mogą rozwinąć prędkość do 186 mil na godzinę, czyli do 299 kilometrów na godzinę.  Bardzo dobry wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę, że japońskie superszybkie pociągi osiągają prędkość około 200 mil na godzinę. A w Polsce?

Przyjmuje się, że pociąg powinien osiągnąć prędkość wyższą o 10 proc. od maksymalnej eksploatacyjnej. W przypadku Pendolino jest to 275 km/h (dopuszczalna eksploatacyjna prędkość wynosi 250 km/h).  W ramach testów na Centralnej Magistrali Kolejowej Pendolino pojechało 291 km/h, ale są to wartości, które pojawiają się wyłącznie w trakcie testów.

Reklama

Co zaoferuje nowy tabor, oprócz zmiany czasu podróży? Więcej miejsca dla pasażerów, nowoczesne wnętrze, Wi-Fi na pokładzie, wbudowane porty USB przy fotelach i lepsze zaplecze do organizowana cateringu. Pierwsze połączenie zostanie uruchomione w 2021 roku. Wszystkie nowe pociągi zostaną wyprodukowane w Stanach Zjednoczonych.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje