Drony dostarczą pizzę klientom sieci restauracji Domino's

Nowozelandzki oddział sieci restauracji Domino's jako pierwszy na świecie zaoferuje swoim klientom regularne dostawy pizzy za pomocą dronów. Demonstracyjny lot odbył się w czwartek w największym mieście kraju - Auckland.

"Zawsze uważaliśmy, że dostawy 2-kilogramowego zamówienia pojazdem, który waży 2 tony nie mają sensu" - podkreślił w komunikacie szef Domino's Don Meij. Firma zapowiedziała, że jeszcze w tym roku chce uruchomić w Nowej Zelandii system regularnych dostaw potraw za pomocą bezzałogowców. W zeszłym roku władze tego państwa dały zielone światło dla usług komercyjnego transportu prowadzonego dronami.

Reklama

"Nasze przyjazne prawo oznacza, że w kraju panują idealne warunki (dla takich usług)" - przekonywał, po obejrzeniu demonstracyjnego lotu Domino's, minister transportu Nowej Zelandii Simon Bridges.

Domino's podkreśla, że rozważa przeprowadzenie podobnych testów w Australii, Belgii, Francji, Holandii, Japonii i Niemczech. W Australii w przyszłym miesiącu wchodzi w życie prawo zezwalające na transport towarów dronami, pod warunkiem, że urządzenia nie będą zbliżać się do domów na odległość co najmniej 30 metrów. W Stanach Zjednoczonych podobne regulacje zaczną obowiązywać od 29 sierpnia.

Tymczasem przedstawiciel innej firmy oferującej usługi oparte na bezzałogowcach, X-craft Enterprises, przestrzega Domino's przed zbytnim entuzjazmem. Philip Solaris przypomina, że nowozelandzkie prawo wprawdzie zezwala na transport towarów dronami, ale tylko w sytuacji, w której urządzenia cały czas pozostają w zasięgu wzroku osób nimi sterujących.

"Nie wiem jak ten pomysł może być komercyjnie opłacalny, skoro cały czas będzie musiał być ktoś, kto nie będzie spuszczał z oczu takiego drona" - zastanawia się Solaris.

W zeszłym miesiącu amerykańska sieć 7-Eleven przeprowadziła komercyjny lot dronem, który dostarczył klientowi kawę, pączki i kanapkę z kurczakiem.

lm/ woj/

Dowiedz się więcej na temat: dron