Reklama

Partia Piratów poza Europą

Po raz pierwszy członek Partii Piratów ubiega się o mandat wyborczy poza Europą.

Reklama

Dwudziestopięcioletni Jeff Coleman jest oficjalnym kandydatem Pirate Party of Canada w zaplanowanych na 29 listopada wyborach uzupełniających do niższej izby parlamentu w okręgu Winnipeg Nord (prowincja Manitoba).

Reklama

Coleman prowadzi firmę zajmującą się wzornictwem i drukiem trójwymiarowym. W wyniku zgłoszenia jego kandydatury kanadyjscy piraci po raz pierwszy staną się oficjalnie uznawaną partią polityczną w drugim pod względem powierzchni kraju na świecie. Obecnie w tej monarchii konstytucyjnej zarejestrowanych jest tylko osiemnaście partii. Kanadyjska Partia Piratów stawia sobie za cel reformę prawa autorskiego i patentowego, a także ochronę prywatności obywateli.

W wielu innych dziedzinach ugrupowanie nie ma (jeszcze?) programu politycznego. Coleman chce skoncentrować się podczas kampanii na wysłuchiwaniu skarg i sugestii oraz pytać obywateli o ich problemy. - Stajemy do wyborów, aby wygrać i wysłać swoich ludzi do parlamentu ? mówi Coleman cytowany przez agencję The Canadian Press i przyznaje: "Może minąć trochę czasu, zanim wyborcy zaczną nas rozpoznawać ? tak jak w przypadku każdej nowej grupy".

W rozmowie z heise online Jerry Weyer - luksemburski przewodniczący pirackiej międzynarodówki (Pirate Parties International, PPI ) ? potwierdził, że Coleman jest pierwszym kandydatem Partii Piratów ubiegającym się o miejsce w parlamencie poza Europą. Wcześniej członkowie PP z obu Ameryk tylko popierali polityków z innych ugrupowań. Peruwiańscy piraci zajęli ponadto dwa miejsca w państwowej komisji ds. rozwoju społeczeństwa informacyjnego (CODESI).

HeiseOnline

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: partie polityczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje