Reklama

Olimpiada technologii - Imagine Cup

Radosław Czyż po raz kolejny zajął czwarte miejsce. W algorytmach zwyciężył zawodnik z Ukrainy. W 2007 roku, dzięki Przemysławowi Dębiakowi, królowaliśmy w tej kategorii. Zeszłoroczny laureat tej konkurencji nie mógł w niej startować ponownie, dlatego poproszono go w tym roku o sędziowanie. I przygotowanie zadań. - Specjalnie wymyśliłem trudne problemy - podsumował konkurs Dębiak.

Reklama

Prawdziwe emocje towarzyszyły dopiero ogłaszaniu wyników za kategorię systemy wbudowane. Wtedy okazało się, że Polacy trafili na podium, zajmując trzecie miejsce. Pierwsza nagroda trafiła w ręce studentów z Singapuru, a druga - ex aequo - do reprezentantów Irlandii i Chin. Po raz pierwszy Polacy dotarli tak wysoko, w tak prestiżowej kategorii.

- Tegoroczny finał był chyba najtrudniejszy z dotychczasowych, a poziom prezentowanych rozwiązań bardzo wysoki - powiedział Tadeusz Golonka.

To bez wątpienia była chwila studentów z Poznania. - Wielka ulga. Oto, co czujemy - powiedział po usłyszeniu wyników Imagine Cup, Mikołaj Małaczyński, lider zespołu Aero@Put. - To koniec pewnego etapu - dodał. Czy Aero@Put wystartuje za rok? - Jeśli będzie to tylko możliwe, z wielką chęcią - odpowiada Małaczyński.

Pierwsza nagroda w kategorii projektowanie oprogramowania, czyli puchar Imagine Cup, trafiła do studentów z zespołu SOAK z Australii. Ich projekt zarządzania systemem melioracji pól uprawnych trafił także do programu Innovation Acclelerator, dzięki czemu zwycięski team będzie mógł go zrealizować w praktyce.

- Na pewno wystartujemy za rok. Możliwe, że w zupełnie innej kategorii - powiedział Szymon Majewski, kapitan zespołu Demoscene Spirit, który odpadł w eliminacjach do Luwru w kategorii projektowanie oprogramowania.

Szansa na rejestrację w następnym Imagine Cup pojawiła się już kilka minut po ogłoszeniu gospodarza kolejnego konkursu Microsoftu - Egiptu. Finały kolejnej edycji odbędą się w Kairze i Aleksandrii. Tematem przewodnim mają być technologie, które pomagają rozwiązywać najtrudniejsze problemy stojące przed ludzkością. Uczestnicy będą mieli za zadanie stworzenie technologii, które umożliwią działania zgodne z Milenijnymi Celami Rozwoju.

Dlaczego Egipt? - Ten kraj starał się o zorganizowanie Imagine Cup już od kilku lat. Ma doskonałe zaplecze oraz niepowtarzalną atmosferę. Musieliśmy go wybrać - opowiada S. Somasegar, wiceprezes odpowiedzialny za Dział Rozwoju w Microsoft.

Po kilku dniach współzawodnictwa studenci, którzy pochodzili z różnych zakątków świata i zupełnie innych kultur, stali się jedną, wielką rodziną. Na pożegnalnej imprezie nie obyło się bez łez i czułych pożegnań. Wiele osób wróci na Imagine Cup za rok nie tylko dlatego, aby pokazać swoje pomysły, ale by spotkać starych znajomych. W końcu w życiu nie liczą się tylko technologie.

WSZYSTKIE INFORMACJE O IMAGINE CUP 2008 W RAPORCIE SPECJALNYM

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje