Reklama

Notebooki bez Windows

Czy powinna istnieć możliwość kupienia notebooka bez systemu operacyjnego Windows? Niektórzy polscy klienci twierdzą, że taki wybór jest konieczny - tak rozpoczęła się akcja "Uwolnij Laptopa".

Reklama

Jak czytamy w wiadomości rozesłanej przez organizatorów akcji, "Uwolnij Laptopa" jest wymierzone przeciwko praktykom stosowanym na rynku sprzętu komputerowego. Niemal z każdym zakupionym laptopem konsument otrzymuje licencję na system Windows w wersji OEM, nawet jeśli użytkownik nie potrzebuje takiej licencji. Sama preinstalacja systemu Windows nie jest czymś złym, gdyż jest to obecnie najpopularniejszy system operacyjny, jednak jeśli producent decyduje się na taki krok, to powinien respektować prawa klienta w razie niezaakceptowania końcowej licencji użytkownika (EULA) i zwrócić mu pieniądze za licencję OEM.

Reklama

Z przeprowadzonego rekonesansu ustalono, że tylko Asus i Acer oferuje zwrot pieniędzy za Windows; HP, Samsung, Sony, Fujitsu, Lenovo, Dell nie refunduje kosztów licencji, natomiast Toshiba, NTT i MSI nie udzieliło odpowiedzi na zadane pytanie.

Co jest celem akcji?

Celem akcji jest nakłonienie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do rozpoczęcia postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.

W tym celu zostanie wysłany wkrótce list do UOKiK, który już niedługo będzie dostępny na stronie akcji: http://uwolnijlaptopa.pl/.

Kogo dotyczy problem?

Organizatorzy wyznaczyli trzy główne grupy docelowe, które są pokrzywdzone w związku ze stosowanymi praktykami:

- Użytkownicy systemów bazujących na GNU/Linux. Według badań firmy analitycznej Gemius w Polsce jest około 200 000 użytkowników tego systemu.

- Studenci i pracownicy uczelni - znaczna część uczelni uczestniczy w programie MSDN AA. Dzięki uczestnictwu w programie, studenci i wykładowcy mogą za darmo korzystać z oprogramowania firmy Microsoft, nawet po zakończeniu edukacji, pod warunkiem niekomercyjnego wykorzystywania systemu. Niekorzystne praktyki sprawiają, że studenci są zmuszani do płacenia za licencję na system Windows, która jest im niepotrzebna - w efekcie płacą podwójnie.

- Użytkownicy, którzy posiadają licencję typu BOX. W przeciwieństwie do licencji OEM, licencja BOX nie jest przypisana do konkretnego komputera, tak więc gdy kupujemy nowy komputer, Windows w wersji BOX może zostać zainstalowany na nowym komputerze (pod warunkiem, że usuniemy go ze starego komputera - licencja ogranicza użycie oprogramowania do jednej stacji roboczej).

INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: system operacyjny | studenci | notebooki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje