Microsoft namawia do porzucenia Windowsa XP

Pomimo tego, że najnowszy Windows 8 niebawem opuści łono matki i wyruszy na podbój świata, Microsoft nie uporał się jeszcze z paroma problemami dotyczącymi jego poprzednich odsłon. Wiele firm ciągle nie przesiadło się z podstarzałego Windowsa XP na nowocześniejszą siódemkę, co najwyraźniej mocno irytuje giganta z Redmond.

Jak wynika ze zleconej przez Microsoft analizy przeprowadzonej przez IDC - ostateczne koszty korzystania dziś przez średnie i duże firmy z Windowsa XP aż pięciokrotnie przerastają koszty związane z użytkowaniem Windowsa 7. Jak twierdzą analitycy: "koszty mają tendencję do wzrastania, kiedy starsze produkty są eksploatowane dłużej niż pierwotnie zakładano". A konkrety? IDC podaje, że pracownicy korzystający z Windowsa 7 osiągają dużo wyższą produktywność od pracowników dysponujących Windowsem XP. Zgodnie z rezultatami badań, "siódemkowicze" marnują mniej czasu na instalowanie łatek, usuwanie/blokowanie dostępu dla malware, rebootowanie PC-tów i korzystanie z centrum pomocy. O ile mniej? Według notki - od 82 do nawet 94 proc.

Reklama

Z uwagi na to, że raport zasponsorował Microsoft - do jego treści najlepiej podejść ze sporym dystansem. Gdyby pojawiło się w nim cokolwiek, co mogłoby nie przypaść do gustu gigantowi z Redmond, z dużą dozą pewności można powiedzieć, że w ogóle byśmy go nie zobaczyli. Niemniej - wraz z wygasającym wsparciem dla pakietu Office 2003 i niemal 11-letniego XP - firmy i tak będą musiały pomyśleć nad zaktualizowaniem go do nowszej wersji. A skoro jeszcze tego nie robią - trzymanie się go widocznie nie jest aż tak drogie, jak utrzymuje Microsoft.

Dowiedz się więcej na temat: Windows | Microsoft | system operacyjny

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje