Firmy wciąż lekceważą kwestie bezpieczeństwa danych w chmurze. Mogą zapłacić wysoką cenę

Wbrew pozorom duże firmy oraz przedsiębiorstwa nie są narażone jedynie na fizyczne i przemyślane ataki ze strony hakerów. Sporo biznesów wciąż bagatelizuje kwestie zabezpieczeń poczty e-mail oraz danych przechowywanych w tzw. chmurze. Lekceważąc to narażają się na utratę ważnych danych korporacyjnych.

Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez liderów branży bezpieczeństwa, coraz większa liczba  firm przenosi swoją działalność do tzw. chmury. Taki model biznesowy umożliwia wygodny dostęp poprzez sieć do współdzielonej puli konfigurowalnych zasobów obliczeniowych. W skrócie - pozwala to na przechowywanie aplikacji i informacji nie bezpośrednio na naszych komputerach, ale na serwerach umieszczonych poza lokalną siecią.

Jednym z najczęściej wybieranych rozwiązań zapewniających wspomniane usługi jest popularna aplikacja Microsoft 365. Za jej pośrednictwem firma oraz jej pracownicy mają stały dostęp do rozwiązań wchodzących w skład znanego i cenionego pakietu Office - w tym aplikacji Word, Excel, czy Outlook.

Niestety użytkownicy Microsoft 365 od dłuższego czasu są jednym z ulubionych celów ataków phishingowych. Jest to rodzaj oszustwa internetowego, którego celem jest wyłudzenie wrażliwych i istotnych informacji, takich jak loginy, hasła, numery konta itd. W dużym uproszczeniu polega na wysłaniu przez cyberprzestępcę fałszywych wiadomości e-mail, podając się za firmę, której ofiara może ufać.  

Choć coraz więcej wbudowanych systemów bezpieczeństwa wychwytuje podejrzane wiadomości, a pracownicy zwracają większą uwagę na adres potencjalnego nadawcy, zagrożenie to wciąż ewoluuje.  Skutkuje to faktem, że wykrycie każdego podejrzanego e-maila, wysłanego zwłaszcza z wewnętrznej skrzynki jest bardzo trudne.

O tym jak szkodliwa dla przedsiębiorstwa jest jakakolwiek utrata danych nie trzeba przekonywać. Poszkodowana firma nie tylko traci w ten sposób wiele poufnych informacji, ale także może być w przyszłości szantażowana. Wykradzione informacje mogą dotyczyć danych osobistych pracowników, a także innych firm, z którymi dana spółka prowadzi działania.  Straty pieniężne, a przede wszystkim wizerunkowe mogą być nieodwracalne.

Nic zatem dziwnego, że coraz więcej firm zajmujących się profesjonalną ochroną, decyduje się wzbogacać swoje oferty dodatkowymi rozwiązaniami do ochrony poczty e-mail i danych w chmurze.

Jednym z najlepszych przykładów takiego oprogramowania może być ESET Cloud Security wprowadzający dodatkową warstwę ochrony dla poczty e-mail w usłudze Microsoft 365. Aplikacja zarządzana z poziomu wygodnej konsoli chmurowej łączy funkcje filtra antyspamowego, ochrony przed phishingiem oraz zapewnia ochronę przed złośliwym oprogramowaniem. Usługa dba również o dysk OneDrive przedsiębiorstwa, co pozwala utrzymać na nim porządek i neutralizować próby rozprzestrzeniania się złośliwego oprogramowania na inne urządzenia w firmie.

Pomimo coraz większej liczby włamań, o których słyszymy, wiele firm w dalszym ciągu nie stworzyło własnych mechanizmów bezpieczeństwa chroniących sieci korporacyjne. Jak wynika z najnowszych badań instytutu Gartnera, już nawet 84 procent organizacji korzysta lub deklaruje chęć korzystania z Microsoft 365. Lekceważąc zasady przedsiębiorstwa narażają się na utratę danych korporacyjnych. 

Dodatkowe zabezpieczenie zyskującej coraz większą popularność technologii cloud computing może oszczędzić zarówno kierownictwu jak i pracownikom ogromu kłopotów.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje