Reklama

Chcą kontrolować tapety na pulpitach

Toyota może zasłynąć jako pierwsza firma, która walczyć będzie o tapety na pulpity komputerów. Nie podoba się jej, że nie ma kontroli nad wszystkimi obrazami przedstawiającymi jej produkty.

Reklama

Tapety na pulpit stały się przedmiotem sporu między właścicielem serwisu Desktopnexus a Toyotą, jednym z największych producentów samochodów na świecie. Toyota zażądała od operatora serwisu usunięcia wszystkich tapet przedstawiających samochody marek Toyota, Scion oraz Nexus.

Reklama

Właściciel serwisu - Harry Maugans - skontaktował się z Toyotą. Przedstawiciel koncernu powiedział mu po prostu, że wszystkie obrazy przedstawiające samochody firmy mają zostać natychmiast usunięte, nawet te, których prawa autorskie należą do innych osób bądź firm - podaje serwis TorrentFreak.

Prawnicy firmy nie chcieli wskazać konkretnych tapet, do których Toyota rzekomo posiada prawa autorskie. Twierdzili, że Maugans musiałby najpierw im za to zapłacić. Właściciel Desktopnexus boi się ewentualnego procesu sądowego oraz precedensu w przypadku wygranej Toyoty. Mogłoby to uruchomić podobną lawinę pozwów, jak w przypadku przemysłu muzycznego.

Nie ma też co ukrywać, że właściciel Desktopnexus nie miałby żadnych szans w przypadku procesu sądowego z firmą, która ma 23 miliardy dolarów na koncie.

Widać jednak, że firma do końca nie jest chyba przekonana, że postępuje zgodnie z prawem i powszechną praktyką. Żądanie nie zostało wysłane w odpowiedniej formie. Toyota nie udowodniła także, że posiada prawa autorskie do jakichkolwiek obrazów, o których usunięcie poprosiła.

Trudno wytłumaczyć zachowanie Toyoty, zwłaszcza że tapety z jej samochodami to niezła i w dodatku darmowa reklama dla firmy. Wartość nie do przecenienia w sytuacji kryzysu gospodarczego, który zmusza wiele osób do oszczędności.

Dowiedz się więcej na temat: firmy | właściciel | prawa autorskie | firma

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje