Reklama

Zaskakująca broń trzeciej wojny światowej

Roślinna agencja wywiadu

Waszyngton postawił przed DARPA również zadanie przygotowania roślin umożliwiających gromadzenie... danych wywiadowczych. W tym celu agencja zwróciła się do firmy Advanced Plant Technologies, aby stworzyła technologię wykrywania przez nie bodźców środowiskowych w celu identyfikacji potencjalnych zagrożeń, takich jak wycieki chemiczne lub promieniowanie. Jeżeli inżynierom uda się kontrolować sygnały z otoczenia, na które reaguje flora, całkiem prawdopodobne wydaje się takie ich zaprogramowanie, aby namierzać konkretne czynniki: ładunki elektromagnetyczne, czynniki chorobotwórcze itd. Ponieważ rośliny są samowystarczalne, mogłyby stale monitorować dosłownie wszystko! - Są one dostrojone do otoczenia i naturalnie manifestują fizjologiczne reakcje na podstawowe bodźce, takie jak światło i temperatura, a w niektórych przypadkach także dotyk, chemikalia czy patogeny - zdradził dr Blake Bextine, menedżer programowy DARPA.

Reklama

Ale to nie koniec eksperymentów związanych z florą. Program Insect Allies ma na celu wykorzystanie owadów do infekowania roślin genetycznie zmodyfikowanymi wirusami. Zostałyby one zaprojektowane w taki sposób, iż zmieniałyby ich chromosomy poprzez edycję genomu. Oficjalny powód jest godny pochwały: zmanipulowane DNA roślin na polach uprawnych uodporniłoby je w przypadku ataku szkodników lub suszy. Jednak naukowcy alarmują, iż system ten - zamiast chronić mieszkańców regionów zagrożonych plagami insektów - łatwo przekształcić w broń biologiczną. W razie konfliktu militarnego można będzie tak zmienić DNA roślin, aby doprowadzić je do śmierci i spowodować w efekcie na wybranych obszarach wrogiego kraju klęskę głodu. Blake Bextine z DARPA zaprzecza: - Nie pracujemy nad bronią biologiczną.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje