Reklama

Wybuchowe drony - nowa broń meksykańskich karteli

Jak poinformował sekretarz obrony Meksyku, kartele narkotykowe dysponują nową, groźną bronią. Mowa o zdalnie sterowanych dronach, wypełnionych po brzegi materiałami wybuchowymi.

Reklama

Nie jest tajemnicą, że meksykańskie kartele narkotykowe dysponują obecnie uzbrojeniem, które technologicznie wyprzedza rozwiązania stosowane nawet w oficjalnej armii. Ogromne pokłady finansowe bandytów, umożliwiają im kupowanie nowoczesnego sprzętu militarnego, który niejednokrotnie jest jeszcze dodatkowo przerabiany.

Reklama

Przekonali się o tym policjanci patrolujący ulice miast w stanach Michoacán, Jalisco i Guanajuato. W ich stronę polecały bowiem zdalnie sterowane drony, wypełnione paczkami z materiałami wybuchowymi i granatami ręcznymi. Wiadomo, że dwóch funkcjonariuszy zostało rannych, jednak świadkowie wspominają także o ofiarach śmiertelnych.

Lokalne media wskazują na działanie kartelu Jalisco New Generation Cartel (CJNG). To właśnie w bagażniku samochodu, należącego do członków tej organizacji, znaleziono w zeszłym roku dwa uzbrojone drony. Jak wskazują dziennikarze - odpowiadały one proporcjom i wyglądem tym, użytym w trakcie niedawnych zamachów.

Sekretarz obrony Meksyku wyraził ogromny niepokój ze względu na zaistniałą sytuację. Ilość pieniędzy, jakimi dysponują kartele narkotykowe, niejednokrotnie przewyższa nakłady całej policji oraz wojska. W wyścigu zbrojeń pomiędzy bandytami a służbami ochrony, nie pomaga także gigantyczna korupcja na wyższych szczeblach państwowych.

Niewykluczone, że sam pomysł na wykorzystanie śmiercionośnych bezzałogowych maszyn, kartele przejęły od innych państw. Drony stały się obecnie najprężniej rozwijaną technologią w wielu siłach zbrojnych na świecie. Wykorzystanie ich w celach "samobójczych" to temat przewijający się w doniesieniach prasowych od dłuższego czasu.

Przykładem niech będą Chiny, które jakiś czas temu pochwaliły się nowym system wyrzutni dronów. Całość działa w oparciu o ciężarówkę, która jest w stanie wystrzelić w powietrze rój wybuchowych maszyn. Zdalnie sterowane pojazdy, mogą latać około 120 minut w powietrzu przed detonacją.

South China Morning Post twierdzi, iż bezzałogowe statki powietrzne wystrzeliwane przez Chińczyków wydają się podobne do CH-901, pierwszego w Chinach taktycznego drona szturmowego, który waży 9 kilogramów i posiada 1,2 metra długości. Cała konstrukcja może latać z prędkością 150 km/h.

Przeraża jednak fakt, że w momencie, gdy wiele prężnie działających państw, opracowuje dopiero system uzbrojenia, bazujący na "samobójczych dronach", kartele narkotykowe już go wykorzystują przeciwko policji.

 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Meksyk | kartele narkotykowe | drony | zamachy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje