Reklama

Ustalono, że duże meteoryty zderzają się z Ziemią co 180 lat

Naukowcy stwierdzili, że krater Wolfe Creek znajdujący się w Australii, jest znacznie młodszy niż sądzono. Pozwoliło im to obliczyć, jak często duże meteoryty zderzają się z Ziemią. Rezultaty ich analiz są zaskakujące.

Badanie australijskiego krateru zostało przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców kierowany przez profesora Tima Burrowsa z Uniwersytetu w Wollongong. Odkryli oni, że krater Wolfe Creek wywołał meteoryt żelazny, który ważył około 5000 ton i uderzył w naszą planetę około 120 tys. lat temu. Oznacza to, że stało się to niemal później, niż sądzono poprzednio - wcześniej wiek krateru szacowano na 300 tys. lat.

Reklama

Obliczono, że ilość energii, która została wtedy wyzwolona było około 30-40 razy większa niż bomba atomowa zrzucona na Hiroszimę. Dodatkowo ustalono, że krater został tak dobrze zachowany dzięki niskiemu poziomowi erozji w miejscu, w którym doszło do impaktu.

Biorąc pod uwagę fakt, że najstarsze wiarygodne dowody archeologiczne odnośnie przybycia ludzi do  Australii sięgają około 65 tys. lat, prawie na pewno nie było osób poszkodowanych  na skutek tego zderzenia.

W porównaniu z Księżycem na Ziemi znajdują się bardzo małe kratery. Powodem takiego stanu rzeczy jest nasza atmosfera, która w dużej mierze spala meteory zanim dotrą do powierzchni. Poza tym wiatr, deszcz, rzeki i oceany powodują, że kratery zanikają, a takie procesy nie zachodzą na innych ciałach niebieskich, czyniąc je dużo trwalszymi. Krater znany jako Wolf Creek jest jedną z najlepiej zachowanych struktur tego typu na naszej planecie. Stało się tak częściowo ze względu na jego stosunkowo młody wiek i lokalizację.

Krater znajduje się on na geologicznie stabilnej pustyni, która zajmuje około dwóch trzecich terytorium Australii. Dzięki korzystnym warunkom panującym na kontynencie australijskim, zespół naukowców obliczył przybliżoną częstotliwość uderzeń takich dużych meteorytów. Bardzo duże meteoryty, których średnicy są mierzone w kilometrach, zderzają się z Ziemią raz na kilka milionów lat. Ale meteoryty mierzone w dziesiątkach metrów, podobne do tego, który pozostawił po sobie krater Wolfe Creek, są znacznie bardziej powszechne.

Ustalono, że co najmniej jedno trafienie obiektu o średnicy do 25 metrów, występuje co 180 lat. Oczywiście większość z takich ciał niebieskich wpada do oceanu i policzenie takich incydentów jest po prostu niemożliwe ze względu na brak śladów.

Jednak nawet w ciągu ostatnich 150 lat możemy mówić O przynajmniej dwóch takich zdarzeniach. Pierwsze to słynny Meteor Tunguski z 1908 roku, a drugie Meteor Czelabiński, z 2013 roku, który  według wyliczeń naukowców miał średnicę około 20 m ale na szczęście eksplodował na dużej wysokości, nie doleciał do powierzchni Ziemi jako zwarta bryła.  Są to dowody na to, że nie możemy się czuć zupełnie bezpieczni, zwłaszcza że nasze możliwości detekcji takich potencjalnie niebezpiecznych ciał niebieskich, są obecnie niewielkie.


Zmianynaziemi.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: meteoryt | Krater

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje