Reklama

Tragiczne wyznanie na blogu

Nastolatek został uznany przez policjantów za niewinnego wypadku samochodowego, w którym zginął jego przyjaciel. Do czasu, gdy przeczytali jego bloga...

18-letni Blake Ranking przyznał się w swym internetowym dzienniku trzy dni po nieszczęśliwym zdarzeniu. Spowodował wypadek, a do tego pozostawił poważnie rannego kolegę samemu sobie. Nieugięcie twierdził też, że nie pamięta nic z całego zdarzenia.

Reklama

Chłopak siedział na tylnym siedzeniu samochodu i razem z przyjaciółmi wracał z imprezy. W żartach pociągnął kierownicę, pojazd wypadł z drogi. Dziewczyna prowadząca samochód została ciężko ranna, przyjaciel Blake'a zginął.

Po kilku dniach od ukazania się wiadomości, wykasował swoje słowa, mówiąc, że zostały mu wmówione przez dziewczynę. Koniec końców przyznał się do głupiego żartu i został skazany. W chwili wypadku miał 0.185 promila alkoholu we krwi.

Dowiedz się więcej na temat: przyjaciel | wyznanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje