Reklama

Telegram - Paweł Durow na liście osób śledzonych Pegasusem

Wśród wielu osób, których numery telefonu widnieją na liście osób wybranych przez rządowych klientów izraelskiej firmy NSO Group do szpiegowania przez system Pegasus, znalazł się założyciel komunikatora Telegram Paweł Durow - podaje brytyjski dziennik "The Guardian". NSO zapewnia, że Durow nie był celem

Ten urodzony w Rosji 36-letni miliarder, który zbudował reputację na stworzeniu niedającej się zhakować aplikacji do przesyłania wiadomości, znalazł na liście własny numer.

Firma Telegram twierdzi, że ma ponad pół miliarda użytkowników. Oferuje szyfrowane wiadomości w systemie, w którym odczytać je mogą wyłącznie komunikujące się ze sobą osoby, a użytkownicy mogą również tworzyć kanały w tym komunikatorze, by szybko rozpowszechniać informacje wśród obserwatorów. Telegram zyskał popularność wśród osób chcących uniknąć "czujnego oka rządów"; są to zarówno przestępcy i  terroryści, jak i protestujący przeciwko autorytarnym reżimom - wskazuje "Guardian".

Reklama

W ostatnich latach Durow publicznie krytykował standardy bezpieczeństwa konkurencyjnych aplikacji, a zwłaszcza komunikatora WhatsApp, który według niego "jest niebezpieczny" w użyciu.

Bez kryminalistycznego badania telefonu Durowa nie można stwierdzić, czy próbowano zainstalować na nim złośliwe oprogramowanie szpiegowskie Pegasus - wskazuje brytyjska gazeta.

Źródło w NSO podało, że Durow nie był celem, co - jak zauważa "Guardian" - oznacza, że według tej osoby Durow nie został wybrany do inwigilacji przy użyciu Pegasusa. Firma podkreśla, że fakt, iż numer Durowa pojawił się na liście, nie wskazuje, czy został on wybrany do inwigilacji przy użyciu Pegasusa.

Zapytany bezpośrednio, czy telefon Durowa był celem Pegasusa lub innej aktywności związanej z tym oprogramowaniem, rzecznik NSO nie odpowiedział bezpośrednio. "Wszelkie twierdzenia, że nazwisko na liście koniecznie jest związane z celem Pegasusa lub potencjalnym celem, jest błędne i fałszywe" - odparł. Prawnicy NSO powiedzieli, że decyzja firmy o nieodpowiadaniu na pewne zarzuty nie powinna być traktowana jako ich potwierdzenie.

"Guardian" podkreśla jednak, że lista, do której ten dziennik i inne media miały dostęp, wskazuje osoby zidentyfikowane jako te, którymi interesowali się rządowi klienci firmy NSO. Znalazły się na niej osoby, które później, zgodnie z analizą kryminalistyczną ich telefonów, były celem inwigilacji.

Numer Durowa, który pojawił się na liście na początku 2018 roku, był brytyjskim numerem telefonu komórkowego, od lat powiązanym z jego osobistym kontem na Telegramie. Ani unikający rozgłosu Durow, ani biuro prasowe Telegrama nie odpowiedzieli na prośby o komentarz - podaje "Guardian".

Pegasus - co to za program? 

Pegasus to program typu spyware stworzony przez izraelską firmę NSO Gropu. Jego istnienie zostało odkryte w 2016 roku, kiedy dokładnie przeanalizowano telefon działacza na rzecz praw człowieka, po nieudanej próbie instalacji oprogramowania.

System powstał w celu śledzenia kryminalistów i osób podejrzewanych o terroryzm, ale we wrześniu 2018 roku grupa The Citizen Lab opublikowała raport krajów, w których korzystano z Pegasusa. Na liście znalazła się Polska. W 2020 roku izraelski dziennik "Haaretz" napisał, że NSO Group sprzedało licencje na wykorzystywanie Pegasusa takim krajom jak Zjednoczone Emiraty Arabskie w celu szpiegowania dziennikarzy i obrońców praw człowieka. Z Pegasusa miały nawet korzystać meksykańskie kartele narkotykowe. Konsorcjum 17 redakcji - w tym dzienników: brytyjskiego "The Guardian", francuskiego "Le Monde", amerykańskiego "The Washington Post" - potwierdziło 18 lipca 2021 roku, że Pegasus był wykorzystywany do celów innych niż został stworzony. NSO zaprzeczyło tym doniesieniom.

Więcej informacji o dziennikarskim śledztwie

Pegasus - jak działa?

Program infekuje smartfony z Androidem i systemem iOS (nawet w wersji iOS 14.6) - co istotne, wystarczy odebrać wiadomość w aplikacji jakiej jak WhatsApp czy iMessage, aby zainstalować na telefonie spyware. Pegasus wykorzystuje błędy dnia zerowego oraz inne luki w oprogramowaniu. Twórcy korzystają z szeregu podatności w systemach i popularnych aplikacjach - skala wykorzystywanych luk nie jest dokładnie znana. 

Po instalacji Pegasus potrafi śledzić: wysyłane i otrzymywane przez nas wiadomości, SMS-y, maile. Ma dostęp do naszych kontaktów, lokalizacji telefonu, ustawień systemu i sieci Wi-Fi, wykonywanych rozmów telefonicznych (ich historii), przeglądarki internetowej, kalendarza, mikrofonu, sieci społecznościowych i systemu odzyskiwania usuniętych plików.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Pegasus | telegram

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje