Reklama

Stuxnet i Facebook, czyli największe niebezpieczeństwa 2010

Zagrożenia e-mailowe stały się bardziej wyrafinowane: Mimo kompleksowych środków ochrony przeciwspamowej i firewalli nadal wiele szkodliwych programów dociera drogą mailową do komputerów prywatnych i firmowych. W 2010 r. wystąpił ponowny wzrost zagrożeń drogą mailową. Kuszą one użytkowników tytułami sprawiającymi wrażenie interesujacych lub zawiłych i wprowadzają do maili samouszkadzające linki lub załączniki. Linki prowadzą potem do stron internetowych za pomocą złośliwego oprogramowania przemycanego do danego systemu.

Reklama

W przypadku załączników atakujący stali się bardziej wyrafinowani: orientują się w terminach takich jak np. coroczne dostarczanie decyzji podatkowych i fałszują e-maile urzędów w celu uzyskania danych personalnych. Przy tym na komputer załadowywane są trojany lub wykorzystywane są słabe punkty w oprogramowaniu Office lub PDF Reader do wykonywania szkodliwych kodów. W ten sposób w 2010 r. tak zwany gang Zeusa przejął 20 milionów dolarów, zanim został rozbity przez policję.

Zagrożenia z internetu: Internet jest wciąż kanałem nr 1 pod kątem rozpowszechniania złośliwego oprogramowania. W pierwszej połowie 2010 r. należały do tego także tak zwane szkodliwe reklamy (malicious advertising). Odwiedzający strony internetowe bombardowani są kanałami internetowymi ze szkodliwym kodem i sfałszowanym oprogramowaniem antywirusowym. W Stanach Zjednoczonych i Europie mocno dotknięte były tym duże portale takie jak Yahoo czy MSN i wielu odwiedzających strony zostało zainfekowanych.

W przypadku wielkich wydarzeń często duża ilość zmanipulowanych stron umieszczana jest za pomocą SEO, tak aby wyskakiwały one w listach wyników wyszukiwarek. W ten sposób na przykład wykorzystywane jest zainteresowanie ludzi znanymi osobami - jak w marcu 2010 zwycięzcą oscara Christophem Waltzem lub w listopadzie 2010 zaręczynami księcia Williama i Kate Middleton. Wśród krajów o największej ilości oprogramowania złośliwego przodują USA, Chiny i Rosja.

Bezpieczne systemy jako rozsyłacze wirusów: Systemy operacyjne uchodzące dotychczas za bezpieczne, takie jak Mac OS X, mające oferować swoim użytkownikom godną zaufania ochronę, ujawniły ostatnio słabe strony. Wprawdzie skanowanie powyżej 50 000 użytkowników Mac wykazało, że na komputerach nie było prawie w ogóle złośliwego oprogramowania typowego dla Mac, wykryto natomiast mnóstwo szkodliwego oprogramowania typowego dla Windows. W razie komunikacji z komputerami Windows mogą one rozpowszechniać się z komputera Mac i wyrządzać szkody. Wraz ze wzrostem rozpowszechnienia komputerów Mac zwiększy się także liczba skierowanych na nie ataków.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Facebook | Stuxnet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje