SpaceX będzie monitorować oceany

Firma Elona Muska dostała zlecenie od NASA. Za pomocą satelity będzie obserwować wodę na Ziemi.

Obecny rok nie jest dla Elona Muska pasmem samych sukcesów. Ostatni wybuch rakiety Falcon 9 skomplikował plany miliardera, opóźniając kolejne misje. Oprócz tego, SpaceX poniosło duże straty wizerunkowe, które w dłuższej perspektywie są nawet ważniejsze od strat materialnych.

Wszystko wskazuje jednak na to, że odrobić zaufanie inwestorów pozwoli NASA, które zdecydowało się podjąć współpracę ze SpaceX. Chodzi o 112-milionowy kontrakt na uruchomienie systemu obserwacji wód na naszej planecie. Według planu, w 2021 roku SpaceX ma wystrzelić rakietę Falcon 9, która wyniesie na orbitę satelitę SWOT (Surface Water and Ocean Topography). 

Satelita będzie monitorował 90% ziemskich oceanów, mórz i rzek, co czyni go "pierwszym w historii globalnym narzędziem do badania wód powierzchniowych". Został on zaprojektowany przez inżynierów z NASA i francuskiej agencji kosmicznej Centre National d'Etudes Spatiales.

Reklama

Zanim jednak misja zostanie wykonana, Elon Musk musi zmierzyć się z wieloma problemami, a przede wszystkim dopracować rakietę Falcon 9, tak, aby zminimalizować ryzyko niepowodzenia kolejnych startów.

Dowiedz się więcej na temat: SpaceX

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje