Reklama

Razer, Logitech, A4Tech - na wojennej scieżce

A4Tech X718F 3xFire

Reklama

Niestety, test na opóźnienia wypadają podobnie ponuro. Mysz sprawdzana MouseRatem uzyskała słabą średnią 100 Hz. To zdecydowanie za mało biorąc pod uwagę konkurencję, tym bardziej, że G7, która jest myszką pozbawioną przewodu, zbiła X7 na kwaśne jabłko.

Natomiast test na akcelerację zwrotną wypada wyśmienicie. Celowo testowaliśmy myszkę na wszystkich ustawieniach rozdzielczości, żeby złapać ją na gorącym uczynku, lecz ku naszemu zaskoczeniu myszka za każdym razem precyzyjnie rysowała kreski nawet przy bardzo mocnych szarpnięciach. Niewątpliwie należą się brawa za bardzo dobry, choć optyczny układ odpowiedzialny za przenoszenie danych. Nawet na gorszej nawierzchni myszka spisywała się nieźle, choć w porównaniu z układami laserowymi innych myszek wynik oczywiście był o wiele słabszy.

Kolejnym testem był chrzest bojowy. I to właśnie tutaj mysz A4techa pokazuje swoje prawdziwe bojowe oblicze. Już po chwili człowiek przyzwyczaja się do niewielkich rozmiarów i odkrywa, że precyzja celowania jest nie gorsza od G7. Myszka daje się sterować nawet podczas zawrotnych kombinacji i nigdy nie zdarzyło jej się zagubić w locie. Tutaj też dają o sobie znać dodatkowe funkcje myszki takie jak 3 x Fire, które stają się niezastąpione na polu walki. Dzięki nim możemy osiągnąć dużą szybkostrzelność z pistoletów i karabinków półautomatycznych, jednocześnie nie wytrącając się z celowania. Walka na pistolety nabiera sensu i okazuje się, że najsłabsze bronie w naszym arsenale tak naprawdę mogą dorównać tym o wiele szybszym i to bez opanowywania palcołomnych ewolucji. Kolejny dodatek to przycisk szybkiej zmiany DPI. Wprawdzie jest tylko jeden, a ustawienia mają odzwierciedlenie w kolorze podświetlenia rolki, jednak praca z tym urządzeniem jest o wiele przyjemniejsza niż w przypadku systemu zastosowanego w myszce Razera. Biada jednak tym, którzy przeskoczą sobie o jedno oczko za daleko. Brak przycisku cofania oznacza, że aby znaleźć odpowiednie ustawienie musimy znów przeskoczyć cały cykl ustawień, co zdecydowanie wykluczy nas na kilka sekund z rozgrywki.

Podczas grania miałem też wrażenie, że myszka troszkę hamuje na podkładce. Na pewno jej ślizgacze nie są tak zaawansowane, jak w myszkach konkurencyjnych firm. Jednak w stosunku do wagi i wielkości urządzenia poruszanie się myszki jest sporym kompromisem. Żeby w pełni docenić jej zalety należy powalczyć nią troszkę dłużej i przyzwyczaić palce do dość nietypowego ustawienia przycisków, zwłaszcza 3 x fire, i do dość śliskiej powierzchni sprzyjającej poceniu się dłoni. Jednak wyniki na polu walki porównywalne z wynikami osiągniętymi na poprzednich dwóch myszkach były zaskakująco wysokie. Mało tego ja sami odczuwaliśmy, że myszka jest bardzo dobra. Pomimo kilku niedociągnięć zdawała się być bardzo precyzyjna . Strzelanie, obracanie się a nawet Trickjumping odbywał się w bardzo przyjemny sposób. W przeciwieństwie do G7 nie musieliśmy też ciągle kontrolować stanu baterii. Myszka A4Tech'a wydaje się być bardzo rozsądną propozycją, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej wyjątkowo niską cenę.

Podsumowanie

Każda z testowanych myszek ma w sobie coś, czym przyciągnie do siebie graczy. Czy będzie to agresywny wygląd Razera, czy brak kabla w przypadku G7, czy też dostępność finansowa X7, która oferuje podobne osiągi za niemal jedną czwartą ceny myszek konkurencji. Oczywiście żadna też nie jest całkowicie pozbawiona wad. G7 wydaje się być doskonała pod względem prowadzenia i niezawodności, jednak nagły brak amunicji w akumulatorze wyklucza ją z długich patroli na terytorium wroga. Mysz Razera budzi szacunek swoim wyglądem i z pewnością sięgną po nią również leworęczni wojownicy.

Niestety zdarzyć się może, że w ferworze walki nagle spluniemy niekontrolowaną salwa z granatnika. X7 ze swoim dodatkowym potrójnym strzałem potrafi uratować nam życie, gdy usłyszymy głuchy stukot w komorze zamka, a jedyną bronią pozostanie stary dobry rewolwer. Niestety nowoczesne technologie nie zawsze świadczą o niezawodności broni jaką się posługujemy. Bo na polu walki, gdzie liczą się ułamki sekund to właśnie stare sprawdzone metody często rozstrzygają o wyniku końcowego pojedynku.

Dowiedz się więcej na temat: firmy | panel | laser | ustawienia | przyciski | Razer | G7 (G8) | myszy | mysz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje