Przed tą lornetką nic się nie ukryje

Czasy, w których żołnierze do obserwacji pola walki używali zwykłej lornetki, to przeszłość. Nawet takie z kanałem noktowizyjnym to sensacja co najwyżej w sklepie turystycznym. Zastępują je wielofunkcyjne urządzenia, przed którymi nic się nie ukryje.

O unowocześnieniu wyposażenia własnej piechoty zdecydował właśnie Londyn. Brytyjscy żołnierze dostaną urządzenia firmy SAGEM JIM LR w ramach Long Range Thermal Imager Programme za 5 mln funtów. Nazwa ta dobrze pasuje do możliwości JIM LR (zresztą LR też znaczy Long Range). W najbardziej zaawansowanej wersji JIM LR oferuje cyfrowy, kolorowy dzienny kanał obserwacji (pole widzenia 3° x 2,25°), kanał termowizyjny, dalmierz laserowy o zakresie pomiaru od 10 do 10 tys. m, magnetyczny kompas cyfrowy, odbiornik GPS (dokładność 3 m), laserowy wskaźnik celu. W JIM LR jest tzw. technologia fusion, dzięki czemu obrazy z kamery dziennej i termowizora można na siebie nałożyć.

Według producenta JIM LR umożliwia wykrycie pojedynczego człowieka z 5,85 km, rozpoznanie z 2,08 km, identyfikację z 1,06 km. W przypadku pojazdów opancerzonych wartości te wynoszą odpowiednio 9,37 km, 3,71 km, 1,9 km. Obraz jest stabilizowany. JIM LR ma standardowe dla wojskowych systemów wymiany danych gniazda cyfrowe i analogowe oraz port USB służący do podpięcia urządzeń nagrywających rejestrowany obraz.

Solidna gumowa obudowa JIM LR zdradza mechaniczną i środowiskową odporność tego przyrządu. JIM LR spełnia w tym zakresie normy MIL-STD 810 i MIL-STD 461. Podawany zakres dopuszczalnej temperatury otoczenia to od -32°C do +55°C. JIM LR zasilany jest z wymiennych baterii (czas ciągłej pracy > 4 godz.), może być też podpięty do zewnętrznego źródła prądu. Masa urządzenia to 2,5 kg bez baterii.

Reklama

W skład zestawu wchodzi torba transportowa z kontenerem, niezbędne okablowanie, statyw-trójnóg, ładowarka, adapter zasilania oraz przenośny terminal. Zwłaszcza ten ostatni element daje spore możliwości. Można nim sterować pracą JIM LR ustawionego na pozycji. Pozwala też na wykorzystanie systemu zdalnego sterowania ROS (Remote Operating System). Nie jest lekki (masa 60 kg), ale uzupełnia JIM LR o zdalnie sterowaną, ruchomą w dwóch płaszczyznach platformę, którą montuje się pomiędzy statywem a JIM LR. Do tego dochodzą 2 nadajniki do transmisji danych. Zdalne sterowanie może odbywać się przewodowo (kabel o dł. 25 m) lub bezprzewodowo (operator z pulpitem może być w odległości 0,5-1 km od JIM LR). Dodatkowe baterie zapewniają zasilanie przez 1 dobę.

Adam Maciejewski

http://gadzetomania.pl

Gadżetomania.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy