Reklama

Najniebezpieczniejsze lotniska na świecie

Podróże lotnicze są uważane za najbezpieczniejszy środek transportu. Co innego można jednak powiedzieć o niektórych lotniskach rozlokowanych w wielu regionach świata.

Podróże za pośrednictwem samolotu, to jeden z najbezpieczniejszych, jeśli nie najbezpieczniejszy środek transportu. Na świecie istnieją jednak lotniska, które mogą wyglądać przerażająco. Które z nich uznawane są za najbardziej niebezpieczne? Lista jest spora, jednak postanowiłem wybrać kilka "najpopularniejszych" propozycji.

Port lotniczy Lukla

Lukla przez swój niebezpiecznie położony pas niemalże zawsze znajduje się w rankingach najniebezpieczniejszych lotnisk świata. Sam port lotniczy znajduje się w Himalajach, pomiędzy górami, a krótki pas startowy stanowi wyzwanie dla pilotów. Samo lotnisko jest także bardzo małe i czasem traci dostęp do energii elektrycznej. Port lotniczy Lukla został zbudowany na zboczu góry i znajduje się na wysokości 2,84 km. Na jednym z końców pasa startowego znajduje się dolina z przepaścią o wysokości prawie 600 metrów.

Reklama

Port lotniczy Paro

To jedyny, międzynarodowy port lotniczy w Bhutanie - aby móc tu lądować, każdy z pilotów musi posiadać specjalny certyfikat potwierdzający jego umiejętności. Samo lotnisko znajduje się wśród szczytów górskich, jednak ostry zakręt, który trzeba wykonać przed lądowaniem sprawia, iż Paro jest uznawane za jedno z najniebezpieczniejszych lotnisk świata.

Pełne lądowanie możecie zobaczyć w jednym z filmów blogera Sama Chui.

Port lotniczy Princess Juliana

Międzynarodowy Port Lotniczy Juliana, to główne lotnisko pasażerskie na wyspie Sint Maarten. To jednocześnie miejsce z bardzo niebezpiecznym podejściem do lądowania, jak również prawdziwa gratka dla planespotterów - nie ma drugiego miejsca na świecie, w którym można z tak bliska zobaczyć lądujące samoloty. Przelatują one nawet 10 metrów nad głowami obserwatorów.

W porcie lotniczym Princess Juliana pas startowy jest oddzielony po każdej ze stron kilkunastoma metrami plaży.



Port lotniczy Gibraltar

O ile samo lądowanie na Gibraltarze nie sprawi większych problemów praktycznie każdemu pilotowi, tak sama konstrukcja lotniska jest dość zabawna. Przez sam środek pasa przebiega jedna z głównych ulic, która jest zamykana na 10 minut podczas każdego startu oraz lądowania samolotu.

Krótki pas startowy w Gibraltarze kończy się morzem, tym samym zmuszając pilotów do dość agresywnego hamowania po lądowaniu.

Port lotniczy Madera

Lotnisko na Maderze jest jednym z nielicznych, na którym inżynierowie zbudowali specjalną platformę w celu powiększania pasa startowego. Lądowisko dla samolotów znajduje się pomiędzy stromymi klifami i wybrzeżem oceanu. Madera znana jest także z finalnego, ostrego zakrętu, który przy silnie wiejącym wietrze zmusza pilotów do wykonania manewru go-around.

Port lotniczy Madera wymaga specjalnych uprawnień do lądowania, a sami piloci nie mogą lądować na nim korzystając tylko z instrumentów pokładowych samolotu.

Lotnisko McMurdo

McMurdo Air Station znajduje się na Antarktydzie - niewiele osób podróżuje w tym kierunku, co automatycznie sprawia, iż sama infrastruktura lotniska jest ograniczona. Pas startowy lotniska został zbudowany na ubitym śniegu, co może utrudniać lądowanie, nawet w dobrych warunkach pogodowych. W 1970 roku samolot C-121 ześlizgnął się z pasa startowego i pozostał tam, gdzie się zatrzymał.

W czasie zimy, McMurdo Air Station jest pokryte ciemnościami niemalże przez 24 godziny. Lotnisko nie ma także świateł na pasie startowym, a w wybranych przypadkach piloci lądują na nim przy użyciu noktowizorów. 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: lotnisko | samolot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje