Reklama

Model SaaS (oprogramowanie jako usługa) - sposób na walkę z piractwem?

Zarządzanie aplikacjami to jeden z wielu obowiązków ciążących na przedsiębiorcach. Według analityków z Deloitte prawie 70 proc. firm używa oprogramowania bez ważnej licencji. Dostawcy oprogramowania w formie usługi przekonują, że nowy model sprzedaży ułatwi administrowanie softwarem.

Rosnąca liczba firmowych aplikacji sprawia, że działy IT zaczynają mieć kłopoty z inwentaryzacją oprogramowania. Skala zjawiska jest poważna - analitycy z Deloitte wyliczyli, iż niemal 70 proc. przedsiębiorstw posiada braki licencyjne. Przyczyny takiego stanu rzeczy wynikają z nieświadomości użytkowników, bałaganu organizacyjnego lub zwykłej kradzieży. Za niefrasobliwość bądź nieuczciwość trzeba słono zapłacić, czasami kary liczone są w setkach tysięcy złotych. BSA informuje, iż w latach 2012-16 łączna wysokość odszkodowań, które firmy i osoby prywatne zobowiązały się zapłacić na mocy ugód i wyroków sądowych, wyniosła 10 mln zł.

Reklama

Analitycy i resellerzy wiążą duże nadzieje z oprogramowaniem oferowanym w formie usługi (SaaS), które - ich zdaniem - pozwoli opanować licencyjny rozgardiasz. - SaaS eliminuje wymóg męczących audytów, które w przypadku dużych firm mogą trwać ponad rok. To ważne, bo kary za łamanie przepisów w zakresie licencji są bardzo wysokie. W ostatnim czasie ilość audytów rośnie. Konkurencja się zaostrza, a więksi producenci coraz mocniej walczą o wpływy z licencji - tłumaczy Konrad Nieboj, Microsoft Cloud team leader z Senetic.

Synergy Research informuje, że w czwartym kwartale 2016 roku globalne przychody ze sprzedaży SaaS wzrosły o 32 proc, zaś najbardziej popularnym oprogramowaniem dostarczanym w modelu SaaS był Office 365, z którego korzysta już 85 mln aktywnych użytkowników. - W przypadku Office 365 brak opłaty abonamentowej powoduje, że użytkownik traci do niej dostęp. Poza tym odnowienie licencji nie jest dużym obciążeniem dla firmy, ponieważ miesięczna opłata za stanowisko oscyluje wokół kilkudziesięciu złotych - wyjaśnia Konrad Nieboj z Senetic.

Budującą perspektywą na przyszłość jest fakt, że w latach 2011-2015 wskaźnik użytkowników nielegalnego oprogramowania spadł z 51 do 48 procent. To stosunkowo niewiele, ale wszystko wskazuje na to, że wraz z postępującą adaptacją SaaS, współczynnik będzie jeszcze niższy. 

INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Windows

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje