Microsoft chce, aby rozpoznawanie twarzy było regulowane przez rząd

Amerykańska firma chciałaby, aby rząd mógł skontrolować sposób w jaki używana jest technologia rozpoznawania twarzy. Wszystko to po to, aby w pewnym momencie nie doprowadzić do zbytniego kontrolowania społeczeństwa.

Brad Smith z Microsoftu zajmuje się próbą dotarcia do rządu w kontekście regulowania technologii rozpoznawania twarzy. Wspomniane rozwiązanie może przynieść społeczeństwu korzyści, ale może także przyczynić się do wyrządzenia krzywd mieszkańcom mniejszych i większych metropolii. O ile za rozpoznawaniem twarzy idzie zwiększenie ogólnego bezpieczeństwa, tak Smith twierdzi, iż wybrane korporacje mogą nadużywać swojej pozycji oraz w niewłaściwy sposób korzystać z zebranych informacji na temat użytkowników.

Reklama

Jako przykład warto podać Chiny: organy ścigania w Państwie Środka są w stanie korzystać ze specjalnych okularów z technologią rozpoznawania twarzy, która jest w stanie skutecznie wykrywać podejrzane osoby oraz ułatwiać generalną identyfikację społeczeństwa.

Brad Smith twierdzi, iż rozpoznawanie twarzy nie jest jeszcze idealne, a sama technologia zalicza zarówno sukcesy, jak i spektakularne porażki. Uregulowanie wykorzystania wspomnianego rozwiązania przyczyniłoby się do stworzenia jednolitych przepisów jasno określających kiedy, gdzie oraz w jakim przypadku jednostki rządowe oraz niezależne mogą wykorzystać i przetwarzać zebrane dane.

Na ten moment nie wiadomo, jakie stanowisko w tej sprawie zajmą rządzący. 

Dowiedz się więcej na temat: Microsoft | rozpoznawanie twarzy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje