Reklama

Jak science-fiction przewidziało nam przyszłość

Virtual Reality według filmu "Kosiarz umysłów":

Reklama

Drugim niespełnionym marzeniem fantastów pozostaje wirtualna rzeczywistość (VR - Virtual Reality), postrzegana jako używanie wirtualnego hełmu i "wchodzenie" do innego świata. Chociaż jest to wizja nad wyraz filmowa i wielokrotnie wykorzystywana w kinematografii, światy VR zatrzymały się tak naprawdę na wizjach rodem z lat 90. i nieudanego filmu "Kosiarz umysłów".

O nietrafione pomysły z pewnością nie można oskarżyć Stevena Spielberga, który w 2002 roku sfilmował krótkie opowiadanie jednego z największych pisarzy science-fiction w historii literatury (jeśli nie największego) - Philipa K. Dicka.

"Raport mniejszości" okazał się jednym z najbardziej "realistycznych" filmów w historii kina nie tylko dzięki treści opowiadania. Spielberg zaprosił do współpracy 15 futurologów i ekspertów od nowych technologii, prosząc ich o przygotowanie listy innowacji i rozwiązań, jakie mogą stać się standardem w roku 2052. Jak się okazało, część z tych pomysłów weszła w życie już kilka lat po premierze filmu.

Dzisiaj możemy robić coś takiego w domu - dzięki Kinect:

Najbardziej pamiętnym elementem "Raportu mniejszości" jest bez wątpienia interfejs wielodotykowy, z którego korzystał Tom Cruise prowadząc śledztwo. Dokładnie te same rozwiązania wprowadzono w ekranach wielodotykowych montowanych w iPhone'ach i innych smartfonach, a także w tabletach. Sterowanie przy pomocy gestów przywodzi też na myśl konsole Nintendo Wii, a przede wszystkim sensor ruchu Microsoft Kinect.

Ten ostatni zadebiutował pod koniec zeszłego roku, stając się najlepiej sprzedawanym gadżetem elektroniki konsumenckiej na świecie.

W "Raporcie mniejszości" pojawiły się także inne technologie, takie jak elektroniczny papier i czytniki siatkówek. Papier w postaci e-booków zdobywa powoli rynek.

Wizje robotów

Philipa K. Dick jest także jednym z głównych uczestników nieustannie trwającej dyskusji o pierwiastku ludzkim ukrytym w każdej maszynie. Wizja robotów pomagających człowiekowi towarzyszy kinematografii oraz literaturze od czasów legendy o Golemie. W opowiadaniu "Zabawa w berka" amerykański pisarz rosyjskiego pochodzenia, Isaac Asimov, sformułował wykorzystywane dzisiaj trzy prawa robotyki:

1. Robot nie może skrzywdzić człowieka, ani przez zaniechanie działania dopuścić do tego, aby człowiek doznał krzywdy.

2. Robot musi być posłuszny rozkazom człowieka, chyba że stoją one w sprzeczności z pierwszym prawem.

3. Robot musi chronić sam siebie, jeśli tylko nie stoi to w sprzeczności z pierwszym lub drugim prawem.

W świadomości człowieka roboty symbolizują przyszłość, a także zaprzeczenie człowieczeństwa. Są do tego stopnia zakorzenione w naszej kulturze, że chociaż z jednej strony praktycznie nikt nie ma z nimi kontaktu, to są nieustannie obecne w kulturze popularnej. O tym, czy roboty mogą zająć miejsce człowieka, a także o tym, jakie są ich dobre strony, piszemy w naszym specjalnym raporcie "Człowiek kontra robot"

Tak wygląda współczesny android - trudno w to uwierzyć!

Wizje wojny

W historii ludzkości technologia była zawsze uzależniona od militarnych zapędów człowieka. Począwszy od pierwszej włóczni, a skończywszy na bezzałogowych samolotach bojowych - każda wojna przynosiła realny postęp technologiczny. Nic więc dziwnego, że w tym przypadku fantastyka naukowa często nie dotrzymuje kroku rzeczywistości, która daje popkulturze fantastyczny materiał do tworzenie fikcji. Nie mogło się zatem obyć bez wojskowych superkomputerów, które zdobywają własną świadomość.

Film "Gry Wojenne" i wizja Zimnej Cyberwojny:

Ponieważ budżety na badania wojskowe liczone są w miliardach, zapowiedzi nowych maszyn wojskowych bywają niekiedy bardziej fantazyjne niż pomysły znane z książek lub gier.

Na przykład brytyjska firma BAE Systems opracowuje już połączenie czujników i e-inku, aby przygotować kamuflaż dla czołgów. System działa w dość prosty sposób: rejestruje obraz z otoczenia i wyświetla go na czołgu.

Natomiast US Army zamówiła dwa prototypowe modele Human Electro-Muscular Incapacitation - broni, dzięki której można będzie uziemić przeciwnika przy pomocy prądu wyrzucanego z granatnika.

Tak naprawdę jedynym wynalazkiem znanym z fantastyki, który nie trafił do armii, jest broń laserowa. W obecnym stadium prac nie ma mowy o stworzeniu kompaktowego uzbrojenia, wykorzystującego laser do rażenia przeciwnika. Nie oznacza to jednak, że takie uzbrojenie nie istnieje. Nie ma ono jednak zbyt wiele wspólnego z czerwonymi promieniami, które rażą przeciwnika.

Lasery mniejszej mocy stosowane są do niszczenia układów optycznych pojazdów. Prowadzone są też prace nad laserami mogącymi krótkotrwale oślepiać żołnierzy. Natomiast wiązkę laserową wykorzystuje się do naprowadzania rakiet i pocisków, a także jako laserowy wskaźnik celu montowany na uzbrojeniu.

Atak mechów na Nowy Jork - gra "Front Mission Evolved":

Dowiedz się więcej na temat: Kinect | science fiction | Łowca androidów | Lem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje