Reklama

Co trzeba wiedzieć o trwającym niedoborze półprzewodników?

Opóźnione dostawy samochodów, brak sprzętu AGD oraz droższe smartfony – co trzeba wiedzieć o trwającym, światowym niedoborze półprzewodników?

Reklama

Niedobór półprzewodników na całym świecie staje się coraz większym problemem. Skala zjawiska jest tak duża, że odbija się praktycznie na każdym segmencie konsumenckim - od samochodów aż po urządzenia mobilne. Pandemia koronawirusa również przyspieszyła niektóre trendy, a sami użytkownicy szybciej kupowali konkretne produkty. Zaostrzenie związane z niedoborem, to także amerykańskie sankcje nałożone na chińskie firmy technologiczne. Co trzeba wiedzieć o tej sytuacji?

Reklama

Praktycznie każda firma technologiczna korzysta z różnego rodzaju półprzewodników - niektóre z nich są bardziej zaawansowane, niektóre mniej. Jedno zaburzenie w globalnym łańcuchu dostaw może przełożyć się na ogromne opóźnienia (co mogliśmy zobaczyć w 2020 roku między innymi z premierą iPhone’a 12).

Kryzys na rynku spowodował także, że General Motors i Ford zostały zmuszone do zmniejszenia produkcji samochodów. Taka sama sytuacja ma miejsce w gigantach pokroju Volkswagen AG, Subaru, Toyota i w Nissanie. Sytuację pogorszył tylko i wyłącznie pożar w jednej z chińskich fabryk półprzewodników, która odpowiada za 30 proc. światowego rynku mikrokontrolerów.

U podstaw problemu leży również niedoinwestowanie w zakłady produkcyjne - głównie na terenie Azji. Zwiększony popyt na smartfony oraz laptopy z modułami 5G rósł szybciej niż tego oczekiwano. Problem ma nawet Qualcomm, jedna z największych firm tworzących topowe procesory do smartfonów Samsunga czy Xiaomi.

Większość produkcji półprzewodników ma obecnie miejsce w Azji - gdzie znajdują się największe marki pokroju TSMC, czy Samsunga. Amerykańskie firmy tworzące tego typu technologię odpowiadają za zaledwie 12 proc. światowej produkcji półprzewodników. Fabryki tworzące odpowiednie "wafle" kosztują jednak miliardy dolarów i nie każdy może pozwolić sobie na ich stworzenie.

Obecnie w USA powstają cztery fabryki półprzewodników: za dwie będzie odpowiedzialna firma Intel, pozostałe zostaną wybudowane przez TSMC i Samsunga. Zanim jednak zaczną one pracę, minie jeszcze sporo czasu. Analitycy przewidują, że problem z półprzewodnikami nie zakończy się wcześniej niż w 2022 roku.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: półrzewodniki | TSMC | samsung

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje