Reklama

Co Polacy zostawiają w Uberze?

Uber wziął pod lupę rzeczy, które użytkownicy aplikacji gubią w samochodach po zakończonych przejazdach. Polacy nie wypadają najgorzej - w rankingu zapominalskich nacji korzystających z Ubera zajęliśmy bowiem piąte miejsce. Raport "Zgubione i znalezione" pokazuje, że Europejczycy zdecydowanie najczęściej zostawiają na tylnym siedzeniu smartfony, portfele i klucze. Nie zabrakło również cokolwiek dziwnych i unikatowych przedmiotów. Jakich?

W rankingu najbardziej zapominalskich użytkowników Polacy znaleźli się na 5. miejscu. Wyprzedzają nas bardziej roztargnieni mieszkańcy Wielkiej Brytanii (4 miejsce), Irlandii (3 miejsce), Holandii (2 miejsce) i najbardziej zapominalscy - Francuzi. Najrzadziej zguby zgłaszali mieszkańcy trzech europejskich stolic: Wiednia, Pragi i Brukseli.

Reklama

- W porównaniu z ubiegłoroczną edycją  raportu, widać znaczną poprawę pamięci Polaków korzystających z aplikacji Uber do zamawiania przejazdów. Przed rokiem byliśmy drugim najbardziej zapominalskim narodem w Europie - dzisiaj jest nieco lepiej, bo zajęliśmy piątą pozycję - mówi Ilona Grzywińska-Lartigue, dyrektor komunikacji w firmie Uber w regionie Europy Środkowej i Wschodniej - Nadal najczęściej gubimy smartfony, portfele, klucze, plecaki czy torebki. Zdarzają się jednak nawet tak zaskakujące zguby, jak skrzydła anioła, rura od odkurzacza czy płyta indukcyjna. Najbardziej zapominalscy bywamy tuż po imprezie sylwestrowej - to właśnie 1 stycznia Polacy zgłaszali w Uberze najwięcej zgub. Zapominalscy pasażerowie nie muszą jednak załamywać rąk, ponieważ w ramach naszej aplikacji mogą zgłosić taką sytuację, kontaktując się z kierowcą. Jeśli zguba nie zostanie odebrana przez pasażera, można ją odebrać osobiście - po 7 dniach trafia ona do Biura Obsługi Kierowców - dodaje Ilona Grzywińska-Lartigue.

Rekordzista korzystający z Ubera w gubieniu przedmiotów mieszka w Wielkiej Brytanii. W minionym roku niemalże raz w miesiącu zostawiał coś w aucie po zakończonym przejeździe, zgłosił aż 11 zgub. Kolejny w rankingu jest Francuz, który o pozostawionych w Uberze przedmiotach informował dział obsługi klienta 10 razy.

Pogubieni w weekend

Niemal wszyscy Europejczycy nie mają głowy do... smartfonów. Telefon jest bowiem najczęściej gubionym przedmiotem po zakończonym przejeździe z Uberem. W Warszawie, tuż za smartfonem, na liście najczęstszych zgub są: portfele, klucze, ubrania, plecaki i różnego rodzaju torby oraz słuchawki. Z tych bardziej unikatowych wymienić można srebrny pierścionek z bursztynem, dwuosobowy materac dmuchany i pudełko z... drapakiem dla kota.

Jak wynika z badania Ubera, Europejczycy najbardziej roztargnieni bywają w weekendy - to wówczas najczęściej zgłaszamy w aplikacji pozostawiony przez nas przedmiot. W Polsce, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, rekordowa liczba zgub zgłaszana jest w soboty. Niedziela to z kolei bardziej zapominalski dzień dla Szwajcarów, Belgów i Greków. Wyjątkowy jest także czwartek - wtedy najczęściej gubią rzeczy Austriacy i mieszkańcy Szwecji.

Zapomniał, bo był głodny

Laleczka Voodoo, figurka Spider-Mana, kanapka Big Mac czy przenośna płyta indukcyjna - to tylko niektóre, z najdziwniejszych zgub znalezionych przez kierowców korzystających z Ubera po skończonych przejazdach. 

Każdą zgubę pasażerowie mogą zgłosić, korzystając z odpowiedniej funkcji w aplikacji Uber. Ponieważ wszystkie przejazdy z Uberem są rejestrowane, a pasażer ma bezpośredni kontakt do kierowcy, odzyskanie naszej własności przebiega sprawnie i bezproblemowo. Wystarczy kilka kliknięć i wpisanie nazwy pozostawionej rzeczy lub kontakt z kierowcą. Jeśli kierowca nie może skontaktować się z pasażerem, w ciągu 7 dni dostarcza zgubiony przedmiot do Biura Obsługi Kierowców, skąd zguba może zostać odebrana przez właściciela. 

NA NASTĘPNYCH STRONACH INFORMACJA, CO LUDZIE ZOSTAWIAJĄ W UBERZE

Dowiedz się więcej na temat: uber

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje