Reklama

Bill Gates zakłada fundusz energetyczny. Cel? Walka z polityką Trumpa

Bill Gates idzie na wojnę z Donaldem Trumpem? Najbardziej znany i najpotężniejszy filantrop na świecie podjął się nowej inicjatywy związanej z energetyką. Powód? Nie podoba mu się kierunek, jaki może obrać nowa administracja w zakresie odnawialnych źródeł energii. Gates odbył 8-minutową rozmowę telefoniczną z prezydentem elektem.

O rozmowie Gatesa z Trumpem dowiedzieliśmy się dopiero teraz, chociaż miała miejsce ponad dwa tygodnie temu. Jak podał serwis Bloomberg, Gates był dość dyplomatyczny w odpowiedziach na pytanie, czy rozmowę można uznać za udaną. "Zobaczymy, jak to będzie. Dążenie do innowacji powinno być niezależne od polityki. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby się udało" - powiedział współzałożyciel Microsoftu. 

Fundusz zamiast polityki

Reklama

Najwyraźniej jednak Bill Gates postanowił, że sprawy odnawialnych źródeł energii nie można zostawić w rękach Trumpa i jego ludzi. Do życia został powołany Breakthrough Energy Ventures - nowy fundusz, który założył były prezes Microsoftu, razem z Jeffem Bezosem (Amazon), Richardem Bransonem (Virgin) i kilkoma innymi milarderami. Został on stworzony aby wesprzeć innowacje energetyczne i przyspieszyć rozwój rynku odnawialnych źródeł energii. 

Na stronie przedsięwzięcia możemy przeczytać, że BEV to "elastyczny kapitał na podejmowanie dość ryzykownych decyzji inwestycyjnych w technologie następnej generacji, które mogą być pewnym źródłem taniej, bezwęglowej energii". 

Na inwestycje w projekty z całego świata zostanie przeznaczony minimum miliard dolarów. Nie jest to kwota oszałamiająca, kiedy zestawimy ją z majątkami wszystkich udziałowców, ale inicjatywa z pewnością wpłynie pozytywnie na rozwój ekologicznych źródeł energii. Pierwsze inwestycje mają nastąpić już w 2017 roku. 

Czysta energia

To nie jedyny fundusz dotyczący energii, gdzie Gates, najbogatszy człowiek na świecie, został inwestorem. Do tej pory jednak żadna z jego inwestycji nie wprowadziła technologii, którą powszechnie przyjęto. To podkreśla, jak dużym wyzwaniem jest opracowanie nowych technologii pozyskiwania ekologicznej energii. 

W zagranicznych mediach, mówi się także o aspekcie politycznym BEV. Wiele osób uważa, że uruchomienie funduszu akurat teraz, jest manifestem przeciwko poglądom nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Jest on znany z krytykowania ekologów i zamiłowania do "brudnych" źródeł energii, czyli paliw kopalnianych.

Inicjatywa Gatesa została pochwalona przez prezydenta Obamę. "Dobrze widzieć, że tylu inwestorów połączyło swoje siły we wspólnym dążeniu do zapewnienia czystej energii. To rozsądna inwestycja, coś bardzo dobrego dla naszej planety" - napisał na Twitterze Barack Obama






 

Dowiedz się więcej na temat: Bill Gates

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje