Reklama

Bankomaty dla analfabetów

Analfabetyzm kojarzy nam się z zamierzchłymi czasami, jednak w krajach Trzeciego Świata jest to problem wciąż aktualny. Także i w cywilizowanych krajach Europy żyje ok. 3 proc. analfabetów. Między innymi dla nich przygotowano bankomat, który nie wymaga znajomości liter ani cyfr. Jak to działa?

Bankomaty przypominają coś w rodzaju kosza na śmieci. Pierwsza ich partia, stworzona przez firmę NCR, przeznaczona jest dla Indii oraz chińskich wiosek, położonych z dala od cywilizacji.

Reklama

Zamiast cyfr mamy tu kolorowe przyciski, więc PIN to - na przykład - niebieski, żółty, żółty, zielony. Jednak na tym nie koniec. Aby nie można było wyjąć pieniędzy z czyjegoś konta poprzez losowe wciskanie kombinacji kolorów, jest tu także czytnik linii papilarnych. Do każdego numeru PIN przypisany jest ich niepowtarzalny wzór. Aby dostać banknoty, oprócz wstukania kolorów należy także zweryfikować odcisk palca.

Jak zniechęcić złodziei do dobierana się do zawartości bankomatu? Nadano mu okrągły kształt, co ma chronić go przed łomiarzami. Dodatkowo zainstalowano tam mechanizm obronny - jeżeli urządzenie zostanie otwarte, kasetka z pieniędzmi zostaje zgnieciona.

Co ciekawe, analfabeci na koniec operacji dostają paragon. Po co im to, skoro i tak nie umieją czytać? Podobno jeśli na koniec operacji nie zobaczą białego papierka z cyferkami, nie są pewni, czy wszystko gra i przebiegło zgodnie z planem. To takie amen w pacierzu dla korzystania z bankomatów. Wszystko ładnie brzmi, ale jak tacy ludzie sprawdzą, czy banknoty faktycznie mają pożądane nominały? Chyba też tylko po kolorach...

Henryk Tur

http://gadzetomania.pl/

Gadżetomania.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jak to działa? | bankomat

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje