Reklama

40-lecie e-maila. Jak powstała i rozwijała się poczta elektroniczna?

E-mail świętuje swoje 40-lecie. Podstawowy niegdyś sposób komunikowania się za pomocą sieci jest dzisiaj tylko jedną z wielu możliwości. Skąd wzięła się czterdziestoletnia usługa i jaka jest jej przyszłość w czasach powszechnej mobilności i serwisów społecznościowych?

Podobnie jak wiele istotnych innowacji, korzenie e-maila sięgają technologii militarnych. W drugiej połowie lat 60. XX w. absolwent MIT (Massachusetts Institute of Technology) - prestiżowej, amerykańskiej uczelni technicznej - Ray Tomlinson, pracował nad sposobem przesyłania plików za pomocą poprzednika internetu, wojskowej sieci ARPANET.

Reklama

Prace Raya Tomlinsona

Wiedza zdobyta podczas pracy nad tym oprogramowaniem zainspirowała Raya do zmodyfikowania programu o nazwie SNDMSG, który pozwalał na wysyłanie wiadomości pomiędzy różnymi użytkownikami tego samego komputera. W czasach, gdy komputery były sprzętem bardzo drogim, z jednego urządzenia korzystało bowiem wiele osób.

Prace Tomlinsona zmierzały do takiego zmodyfikowania programu, aby umożliwiał przesyłanie wiadomości nie między użytkownikami jednego komputera, ale pomiędzy dwoma różnymi urządzeniami. Sukces udało się osiągnąć w październiku 1971 roku.

Choć do niedawna istniało kilka sprzecznych wersji, dotyczących zawartości pierwszego e-maila, wątpliwości rozwiał sam twórca usługi. W wywiadzie dla "The Times" w 2008 roku stwierdził, że było to "QWERTY lub coś w tym stylu". Nie chodziło bynajmniej o precyzyjne wpisanie liter z górnego rzędu klawiatury, ale o jakikolwiek, wpisany niedbale ciąg znaków, służący przetestowaniu działania usługi.

Pierwszy mail przebył odległość około metra, dzielącą dwa użyte do testów komputery. Mały krok dla pierwszej wiadomości okazał się wielkim krokiem dla ewolucji komunikowania się.

Małpa

Ray Tomlinson jest również pomysłodawcą rozwiązania, by nazwę użytkownika oddzielać od nazwy serwera znakiem @. Wynikało to z faktu, że w żadnym języku symbol ten nie był stosowany w imionach i nazwiskach, co pozwalało na jednoznaczne określenie użytkownika.

Symbol @ powszechnie nazywany jest małpą. W niektórych krajach powstały jeszcze ciekawsze określenia, jak greckie kaczątko, duński świński ogon lub stosowany we Włoszech mały ślimak. Jego znaczenie to odpowiednik słowa "na" - @ oznacza konto użytkownika na konkretnym serwerze.

E-mail podbija sieć

Choć e-maile były powszechnie używane w sieci ARPANET, a później w znajdującym się na wczesnym etapie rozwoju internecie, prawdziwą eksplozję ich popularności przyniosło upowszechnienie innej usługi - stron WWW.

Hermetyczna do tej pory sieć, wykorzystywana głównie przez specjalistów, naukowców i entuzjastów technologii stała się atrakcyjna również dla zwykłych ludzi. Rosnąca liczba użytkowników przełożyła się również na coraz powszechniejsze korzystanie z możliwości komunikacji - w latach 90. e-mail stał się powszechnym standardem i częścią życia zawodowego na całym świecie.

W 2001 roku statystyki School of Management Information Systems na uniwersytecie w Berkeley wykazały, że dziennie wysyłanych jest około 31 miliardów e-maili. W 2008 roku liczba ta wzrosła do 170 miliardów. Rok 2010 to kolejny rekord - 294 miliardy e-maili dziennie.

Spam

Choć część tego wzrostu wynika z rosnącej liczby użytkowników sieci, tak duża liczba wysyłanych każdego dnia maili jest wynikiem innego zjawiska - popularności spamu. Jak wynika ze statystyk Pingdom, w 2010 roku spam stanowił 89,1 proc wszystkich krążących w sieci e-maili!

Na 10 wysłanych wiadomości zaledwie jedna zawierała jakąkolwiek sensowną informację. 9 pozostałych to bezużyteczne wiadomości-śmieci. To niepożądane zjawisko niesie z sobą konkretne zagrożenia. Raport Nucleus Research z 2007 roku wskazywał, że w Stanach Zjednoczonych spam powoduje straty w wysokości 712 dol. na każdego pracownika rocznie.

Są to koszty czasu, poświęcanego na selekcję i usuwanie niepożądanych wiadomości. Warto przy tym zauważyć, że koszty te istnieją mimo stosowania coraz doskonalszych filtrów antyspamowych.

Badania Microsoftu, związane z funkcjonowaniem poczty Hotmail dowodzą, że filtry są w stanie wyłapać zdecydowaną większość spamu. Choć stanowi on niemal 90 proc. ogółu wiadomości, po przejściu przez filtry antyspamowe odsetek bezużytecznych maili spada do zaledwie 2 proc.

Czy e-mail ma przyszłość?

Mimo popularności i powszechnego stosowania, pozycja e-maila w ostatnich latach uległa osłabieniu. Choć wciąż dominuje - zwłaszcza w zastosowaniach biznesowych - coraz więcej młodych użytkowników wybiera inne sposoby komunikacji.

Rewolucję w tej dziedzinie przyniosły serwisy społecznościowe. Według ComScore, od 2010 roku liczba osób korzystających z e-maili spadła o 8 proc. Co więcej, spadek ten jest wynikiem zmiany przyzwyczajeń przede wszystkim wśród najmłodszych użytkowników i w grupie wiekowej 12-17 lat wynosi aż 59 proc.

Alternatywą dla e-maila stał się w tym przypadku Facebook, pozwalający na szybszą i łatwiejszą wymianę informacji. Mimo tego e-mail nadal pozostaje podstawowym, otwartym i uniwersalnym kanałem komunikacji. Jeśli chcesz się z kimś skontaktować, wybierając spośród wielu różnych sposobów najprawdopodobniej uda ci się to zrobić właśnie za pomocą e-maila.

40-letnia usługa, choć brakuje jej dynamiki i świeżości, oferowanej przez nowsze alternatywy, wciąż ma się całkiem dobrze. A ponieważ w październiku obchodzi swoje urodziny, wypada złożyć jej życzenia. Wszystkiego najlepszego, e-mailu!

Łukasz Michalik

Źródło: http://vbeta.pl

vbeta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje