Reklama

Pecet zużywający mniej prądu

W Linuksie wystarczy się upewnić, czy działa jedna z usług powernowd lub cpufreqd. Pracą każdej z nich można sterować z poziomu aplikacji środowisk GNOME (gnome-power-manager) oraz KDE (PowerDevil). Pozwalają one na regulację pracy CPU i definiowanie trybów oszczędzania energii przez monitor czy dyski. Obie aplikacje można znaleźć w panelach ustawień środowisk.

Reklama

Więcej informacji w magazynie NEXT - nowy numer od 12 maja w kioskach

Jak wybrać sprzęt

Z powodu małych możliwości programowej optymalizacji zużycia energii szczególne znaczenie ma dobór sprzętu. Wszystkie nowoczesne procesory dynamicznie obniżają prędkość i zapotrzebowanie na energię w zależności od obciążenia. Jest to bardzo ważne, ponieważ nowoczesne, szybkie modele zużywają ponad 120 W. Oparte na architekturze Nehalem Intel Core i7 wyposażone są dodatkowo w technologię Turbo Boost, która reguluje częstotliwość zegara jednego lub wielu rdzeni w jedno- i wielowątkowych aplikacjach, aby przyspieszyć pracę bez zwiększania poboru mocy.

Wiele płyt głównych (np. Gigabyte z serii GA-Exxx) ma zaawansowane mechanizmy oszczędzania energii współpracujące z CPU. Dysków twardych 3,5-calowe w wersji energooszczędnej jest niewiele i oferują nieco niższą wydajność od modeli standardowych.

Zauważalne oszczędności daje zastosowanie pamięci typu SSD, które zużywają 10-krotnie mniej energii, oferując przy tym znaczną poprawę wydajności. Znacznym obciążeniem energetycznym są karty graficzne. Najwydajniejsze modele pobierają ponad 300 W, z kolei układy zintegrowane z chipsetem zużywają mniej niż 20 W. Jeżeli więc nie korzystasz z gier, zrezygnuj z osobnej karty grafiki - modele zintegrowane wystarczają do zdecydowanej większości typowych zastosowań.

Monitory LCD zużywają energię niemal proporcjonalnie do długości przekątnej. Model 24-calowy może zużywać nawet 100 W, podczas gdy 19-calowy potrzebuje około 35. Na szczęście nowoczesne urządzenia nieużywane szybko przechodzą w stan czuwania, w którym zużywają niespełna 1 W.

Koszty oszczędzania

Zanim zaczniemy kupować energooszczędne urządzenia, warto wykonać rachunek zysków i strat. Oszczędności wynikające z zastosowania urządzeń zużywających mniej energii nie mogą być mniejsze niż różnica ceny modelu standardowego i energooszczędnego. Moda na ekologię sprawiła, że tzw. zielone urządzenia są niekiedy bardzo drogie i ich zakup jest ekonomicznie nieopłacalny.

Przykładem jest bardzo dobry skądinąd, energooszczędny procesor Core 2 Quad 9550s. Zużywając zaledwie 30 W mniej od wersji standardowej, kosztuje od niej aż 500 zł więcej - taka różnica nigdy się nie zwróci. Podobnie rzecz się ma z żarówkami. Jeśli zamiast jednej o mocy 50 W (2 zł), zastosujemy 2x 80 LED (65 zł), które zużywają w sumie 7 W, to używając ich przez 6 godzin dziennie, inwestycja będzie się zwracała przez 1,5 roku.

Co jeszcze zużywa prąd?:Oświetlenie zużywa ponad 20 proc. prądu w domu. Klasyczne żarówki są pod tym względem mało ekonomiczne - 90 proc. energii zamieniane jest w ciepło. Wymiana ich na modele energooszczedne może być wiec źródłem znacznych oszczędności. Niestety, na razie potencjalni konkurenci żarówek maja wiele wad. Problemem świetlówek jest długie rozpalanie się i ograniczona liczba cykli włączenia/wyłączenia. Tych wad nie maja żarówki LED-owe, jednak ich strumien światła jest znacznie słabszy od oferowanego przez klasyczne żarówki. Ilość światła porównywalna z jedna żarówką 50 W dają dwa egzemplarze 80 LED-owe. Wiele zależy jednak od jakości samych diod. Ich liczba nie świadczy jeszcze o jasności danej żarówki.
Next

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pobór | szczęście | oszczędności | światła | żarówki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje