Reklama

Nowe MacBooki Pro z absurdalnymi cenami w Polsce

Na wczorajszej konferencji Apple, zaprezentowano nowe MacBooki Pro, które wnoszą powiew świeżości do całej branży komputerów mobilnych. Są jednak przerażająco drogie, przez co wielu Polaków zrezygnuje z ich zakupu.

Po raz kolejny sprawdziły się wszystkie przedkonferencyjne przecieki - nowe MacBooki Pro są wyposażone w OLED-ową listwę dotykową, która zastępuje rząd przycisków funkcyjnych. Co ciekawe, jej zawartość zmienia się w zależności od używanych aplikacji - pojawiają się m.in. ikonki sterujące oglądanymi multimediami, emotikony podczas wymiany iMessage, czy paski jasności/nasycenia w programie graficznym. Rozwiązanie to ma szereg zastosowań, a użytkownicy prawdopodobnie znajdą wiele niecodziennych.

Brakuje fizycznego przycisku Esc, ale po lewej stronie panelu znajdziemy albo jego wirtualną wersję, albo ikonkę cofania/zamykania. Z prawej strony OLED-owej listwy znajduje się natomiast Touch ID (czytnik linii papilarnych), używając którego możemy teraz zalogować się do komputera. Jest on pokryty szkłem szafirowym i ma dodatkowe zabezpieczenia, pozwalające na swobodne korzystanie z Apple Pay przy jego użyciu.

Reklama

Nowe MacBooki będą dostępne w dwóch wariantach wielkościowych: 13,3 i 15,4 cali. Mniejszy model dodatkowo został podzielony na ten wyposażony w Touch Bar i bez niego (różnica w cenie to 1500 zł, o czym wspomnę później). 13,3-calowe MacBooki Pro mają zaledwie 14,9 mm grubości, czyli 17 proc. mniej od poprzedniej generacji. Laptopy są przy tym o 23 proc. mniejsze od wcześniejszych MBP i ważą zaledwie 1,37 kg. 15-calowy MacBook waży 1,83 kg.

Na pokładzie znajdziemy jeden z dwurdzeniowych procesorów Intel Core i5 lub Core i7 szóstej generacji. Dostępna jest całe spektrum modeli różniących się taktowaniem - każdy znajdzie tu coś dla siebie. Jeżeli chodzi o większe MacBooki, to poza kartami Intel Iris Graphics 530/550, znajdziemy w nich także układy AMD Radeon Pro 450, 455 lub 460. W połączeniu z 8 lub 16 GB pamięci operacyjnej i dyskiem SSD nawet do 2 TB, otrzymujemy w pełni kompleksowe i samowystarczalne stacje robocze dla profesjonalistów.

Nowe MacBooki wytrzymają bez źródła zasilania do 10 godzin pracy (bezprzewodowego przeglądania internetu lub odtwarzania filmów z iTunes). W komputerach znalazło się także miejsce dla nowych głośników, nowego touchpada (większego niż w poprzedniej generacji) i wygodniejszej klawiatury - ale to elementy, które można sprawdzić tak naprawdę dopiero podczas obszerniejszych testów.

Niestety, nowe MacBooki są całkowicie "wykastrowane" z portów komunikacyjnych. Znajdziemy tu tylko złączę audio jack i porty USB typu C (w zależności od modelu dwie albo cztery sztuki). Nie ma ani czytnika kart pamięci, ani tradycyjnego USB, ani tak zachwalanego przez miłośników Apple złącza MagSafe do ładowania.

Polskie ceny nowych MacBooków Pro są absurdalne. Za podstawowy, 13-calowy model (bez Touch Bara) trzeba zapłacić 7499 zł. Podstawowy model z Touch Barem to wydatek rzędu 8999 zł, a wersja z dyskiem SSD 512 GB to wydatek rzędu 9999 zł. 15-calowy MacBook Pro jest dostępny w dwóch iteracjach - z procesorem Core i7 2,6 GHz i dyskiem SSD 256 GB za 11 999 zł oraz układem Core i7 2,7 GHz oraz dwa razy pojemniejszym dyskiem za 13 899 zł. Komputery można dodatkowo rozbudować, a cena najbogatszej wersji sięga na naszym rynku 22 000 zł.

Nowe laptopy Apple są dostępne w dwóch wersjach kolorystycznych: srebrnej i szarej. Sprzedaż rusza w połowie listopada.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: apple | MacBook Pro | Touch Bar | Touch ID | USB-C

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje