Reklama

Najlepszego notebooka nie ma

Asus X57VN

Reklama

Jest to model dla bardziej wymagających. Wyposażono go w silniejszy procesor Intel Core 2 Duo P8400 2.26 GHz oraz potężniejszą kartę graficzną NVIDIA GeForce 9650M GT - 1024 MB. Oprócz tego posiada trzy gigabajty pamięci RAM. Przewyższa poprzednika posiadaniem portu fire-wire, wyjściem HDMI, wejściem na Express Card, eSATA a także posiadaniem Bluetooth. Niestety, tak jak poprzednik, wyposażony jest w mizerną kartę muzyczną. Nie jest to wada karygodna, bo na to samo chorują prawie wszystkie laptopy.

Ktoś jednak, chyba z powodu nadmiaru wolnego miejsca, wstawił 56 kb/s modem podłączany do linii telefonicznej. Moim zdaniem rzecz całkowicie zbędną. Wielkim plusem tego laptopa jest relatywnie długi czas pracy na baterii - 2,5 godziny przy użytkowaniu wi-fi i maksymalnej jasności ekranu to naprawdę sporo. Producent podaje, że przy oszczędzaniu baterii jest w stanie pracować nawet 4 godziny ale byłbym ostrożny w tak odważnych prognozach. Notebook może być z nami, po zostawieniu w sklepie ok. 3500 złotych, co uważam za rozsądną cenę za taki sprzęt.

Dla pań

Tu proponuję produkt MSI: Megabook S262. Komputer ten wyróżnia się bardzo estetyczną, białą lub czarną obudową wykonaną z wysokiej jakości stopów magnezu. Jest nieduży i powinien zmieścić się w dużej damskiej torbie modnej studentki. Ma relatywnie nieduży ekran o przekątnej 12,1 cala z błyszczącą matrycą podświetloną diodami LED. Komputer ma dosyć wysokie osiągi, dzięki procesorowi Intel Core Duo T2400 1.83 GHz. . Laptopa należy zaliczyć do szybkich. Wyposażony jest dysk twardy 120 GB, dodatkowo posiada również fire-wire a także bluetooth.

I w tym przypadku, ktoś moim zdaniem również niepotrzebnie, wsadził archaiczny modem podłączany do linii telefonicznej. Jeśli zainwestujemy w mocniejszy wariant baterii spokojnie będziemy w stanie pracować ok. 4 godziny, co podejrzewam że jest w stanie zaspokoić potrzeby większości pań. Notebook waży tylko 1,2 kg więc nie powinien być kulą u nogi współczesnej kobiety. A co do ceny, to ile markowych ciuchów można kupić za 2500 złotych?

Reasumując: najlepszego notebooka nie ma

Przedstawiłem laptopy, które osobiście i z czystym sumieniem mogę polecić różnym użytkownikom. Jednak każdy z wymienionych przeze mnie komputerów, nawet mój własny, nadal pozostawia niedosyt.

- Komfort pracy na notebooku, na dłuższą metę jest i tak gorszy od pracy na dużym komputerze stacjonarnym, i to niezależnie od wydanych na laptopa pieniędzy.

- Nie kupiłbym za 3,5 tysiąca zł Asusa wymienionego przeze mnie jako drugi "męski" komputer. Za te pieniądze prędzej kupiłbym netbooka nawet z drugiej ręki w dobrym stanie, który mieściłby się w największej kieszeni bojówek, a resztę wydałbym na komputer stacjonarny.

- Ja kupiłbym komputer stacjonarny, który mógłby dorównać Asusowi X57VN, i którego - w przeciwieństwie do wszelakich notebooków i netbooków, mógłbym rozbudowywać i bezpośrednio ingerować w jego podzespoły jedynie posiadając dość skromną wiedzę i przyzwoity śrubokręt. Na takie coś w żadnym wypadku nie mogę liczyć u młodszych braci poczciwych pecetów.

Producenci wielu marek specjalnie przylutowują większość podzespołów, aby uchronić swoje produkty przed poprawianiem na własną rękę przez średnio doświadczonych majsterkowiczów takich jak ja, wymuszając na nich kupno coraz to nowych modeli.

Mikołaj Bibański

Źródło informacji

Komputer w Firmie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wyposażony | sprzęt | lenovo | czas pracy | laptopy | laptop | komputer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje