Reklama

Meksyk i USA - wirtualny mur

Szef departamentu zapowiedział też, że liczba latających robotów z kamerami wzrośnie z 3 do 6, a w ciągu najbliższych dwóch lat do systemu zostanie włączonych nawet 40 przenośnych radarów. Przewiduje się też dalszą rozbudowę konwencjonalnej formy zabezpieczenia granicznego. Obecnie zasieki rozciągają się na 480 kilometrach granicy, a do końca roku ich długość ma wzrosnąć do 1000 km. Tym samym jedna trzecia granicy z Meksykiem będzie chroniona. Zwiększeniu z 15 do 18 tysięcy ma też ulec liczba zatrudnionych strażników granicznych.

Reklama

Nowy system ochrony granic ma niewielu krytyków, są nimi przeważnie mieszkańcy obszaru przygranicznego oraz ekolodzy. Kandydaci do wyborów prezydenckich z ramienia Partii Demokratycznej, Hillary Clinton i Barack Obama, są przeciwnikami konwencjonalnych zasieków i preferują niewidoczną "wirtualną granicę". Jednak w 2006 roku sami głosowali za przyjęciem uchwały o budowie 1125-kilometrowego płotu granicznego. Za jego wzniesieniem opowiedział się również republikański kandydat do fotela prezydenckiego - John McCain. Chciałby on usprawnić ochronę granic, ale twierdzi też, że konwencjonalne zapory powinny być budowane tylko wokół miast - natomiast na pozostałym obszarze trzeba stosować nowoczesne systemy monitoringu.

Dowiedz się więcej na temat: Arizona | rząd | wirtualny | Meksyk | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje