Reklama

Ludzki rozum lepszy od maszyny

Przeciętny Kowalski nie śledzi nowinek technologicznych, a i tak technologie wpływają na jego życie każdego dnia. Gdyby miał pan powiedzieć wspomnianemu Kowalskiemu, jaka była największa innowacja technologiczna jego życia, co by pan wymienił?

Reklama

Oczywiście moja odpowiedź będzie stronnicza, ponieważ całe swoje życie zawodowe spędziłem w branży IT. Dla mnie odpowiedź jest powiązana z wiekiem Kowalskiego. Dla 60- do 80-letnich użytkowników takim wynalazkiem był komputer. Dla 40- i 50-latków będzie to układ scalony i mikroprocesor, które tak naprawdę przyspieszyły rozwój ludzkiej cywilizacji. Trudno sobie wyobrazić dzisiejszy świat bez mikroprocesorów - praktycznie każde urządzenie ma w środku mikroprocesor, często potężniejszy niż "superkomputery" z przeszłości.

Natomiast dla 20- oraz 30-latków rozwiązaniem o najwyższej wartości jest internet. To on pozwolił przełamać bariery komunikacyjne, zburzył polityczne mury i zapewnił dostęp do informacji każdemu na świecie. Sieć w demokratycznym kraju pozwala biednym i bogatym na ten sam standard edukacji, ten sam dostęp do informacji. Natomiast kraje rozwijające się mogą dzięki niemu stawić czoła rozwiniętym gospodarkom.

Jedną z zaprezentowanych niedawno nowości jest notebook korzystający z technologii ULV, dzięki której komputer zużywa mniej energii i pracuje dłużej. Czyżby to początek nowego trendu?

Zdecydowanie tak. Klient, któremu dostarczy się eleganckich, dobrze prezentujących się notebooków, już nie będzie chciał wrócić do starych, ciężkich i zużywających dużo energii urządzeń. Tego uczy nas historia. Wystarczy spojrzeć na pierwszy komputer przenośny produkcji Compaq z połowy lat 80. Bardziej przypominał on walizkę niż komputer. Ludzie nigdy nie wróciliby już tego typu "walizek", ani do masywnych notebooków z lat 90. Teraz chcą czegoś lekkiego, dobrze wyglądającego i multifunkcjonalnego - tutaj do gry wkracza ULV.

To właśnie technologia procesorów ULV umożliwiła produkowanie notebooków o małej wadze i rozmiarach, z czasem pracy na bateriach ponad 8 godzin.

Był pan świadkiem tego, jak komputery stały się integralną częścią życia każdego człowieka. Czy ta swoistego rodzaju synergia nie poszła za daleko?

Nie można tak powiedzieć. Komputery pełnią rolę tylko pomocniczą, ale jakże ważną. Są one tworem kolektywnej pracy ludzkiego umysłu - pracowały nad nimi miliony ludzi. Komputery mogą tylko pomóc uwolnić potęgę ludzkości, stając się koniecznym elementem w pracach nad zagadnieniami, których mózg nie ogarnie. Jednym z takich płaszczyzn są algorytmy. Dobrym przykładem jest tu gra w szachy: 20 - 30 lat temu komputer grający w szachy nie miał szans z wytrawnym szachistą. Dzisiaj wygląda to inaczej.

Komputer rzeczywiście radzi sobie lepiej w powtarzalnych, wymagających wielkich obliczeń operacjach. Jednak wyobraźmy sobie partię szachów, w której zasady zmieniają się co każdy ruch, w której nasza obecna sytuacja wymaga ciągłej analizy dynamicznych, nieprzewidywalnych czynników. My, ludzie, potrafimy reagować błyskawicznie, przystosowywać się do istniejącego środowiska, potrafimy wygrywać, przetrwać i w końcu tworzyć. Dlatego ludzki umysł bije na głowę każdą maszynę, jaką wynaleźliśmy i wynajdziemy. Komputery mogą nam tylko pomóc w rozwiązywaniu problemów ludzkości.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: technologia | technologie | firmy | maszyny | komputer | komputery | intel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje