Reklama

Komputery zaczynają pączkować

Zunifikowana grafika

Reklama

Twórcy układów graficznych, w odróżnieniu od producentów procesorów, podążają w odmiennym kierunku. Zamiast, jak to miało jeszcze do niedawna miejsce, stosowania wielu specjalizowanych jednostek, odpowiedzialnych za poszczególne etapy renderowania grafiki, NVIDIA i ATI (choć teraz już winniśmy pisać AMD) opracowują bardzo złożone GPU bazujące na ogromnej licznie potężnych jednostek wykonawczych coraz bardziej ogólnego przeznaczenia. Opisywane jednostki są tak naprawdę samodzielnymi procesorami, zdolnymi do pracy zarówno na wierzchołkach (vertexy), jak i pikselach.

Dodatkowo łączone są one ze sobą i zarządzane w taki sposób, by ich wydajność była w każdej chwili maksymalnie wykorzystana. I to nie koniecznie do generowania grafiki. Zunifikowane shadery i coraz bardziej elastyczna logika sterująca najnowszych GPU pozwala na ich stosunkowo proste wykorzystanie także do liczenia np. fizyki gry.

Kojarzenie w pary

Oczywiście, nawet super potężne GPU możemy, w celu zwiększenia wydajności, wykorzystać w parze. Dublowanie kart graficznych też nie jest niczym nowym. Już bowiem za czasów Voodoo2 firmy 3Dfx mogliśmy w komputerze wykorzystywać jednocześnie dwa takie same akceleratory 3D. Bywały też eksperymenty takie jak ATI Rage MAXX, czyli karty wyposażone w dwa graficzne układy (w tym konkretny wypadku był to Radeon II). Firma 3Dfx poszła nawet dalej konstruując monstrualne VooDoo5 6000, bazujące aż na czterech procesorach VSA-100. Dziś także spotkać możemy karty z dwoma GPU zainstalowanymi na jednej płytce drukowanej. Np. firma Gigabyte wyprodukowała kartę Gigabyte GV-3D1 z dwoma układami GeForce 6600GT na pokładzie - zarówno szerokość szyny komunikacyjnej, jak i 256 MB zainstalowanej na karcie pamięci, są po połowie dzielone między oba GPU. Ciekawą wariację dwuukładowej karty zaprezentowała także sama NVIDIA. Jej GeForce 7950 GX2 to połączenie dwóch oddzielnych kart z układem GeForce 7900 w jeden organizm za pomocą specjalnego przełącznika PCI Express. Z punktu widzenia użytkownika i komputera, jest to jedna karta, którą - dzięki wykorzystaniu technologii SLI - możemy skojarzyć w parę i uzyskać czteroukładowy system graficzny.

Wojna gigantów

NVIDIA już w połowie 2004 roku zaprezentowała system SLI pozwalający na łączenie dwóch, wtedy jeszcze dokładnie takich samych kart graficznych. Z czasem ATI zaprezentowała konkurencyjne rozwiązanie o nazwie CrossFire, które zamiast zewnętrznego mostka łączącego obie karty wykorzystywało specjalny kabel DVI i pozwalało na łączenie różnych kart, przy czym jedna z nich musiała być "kartą matką" (na jej pokładzie był dodatkowy układ odpowiedzialny za kompozycje sceny wyliczonej przez dwa GPU).

Dowiedz się więcej na temat: układ | firmy | intel | karty | komputery | wydajność

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje