Reklama

Jak zabito MacBooka

MacBook 21-letniej Amerykanki został potraktowany trzema kulami na granicy egipsko-izraelskiej. Powód? Uznano go za niebezpieczny pakunek.

Dla podróżującej po Bliskim Wschodzie Lily Sussman przejście przez granicę Egiptu z Izraelem miało być wyłącznie formalnością. Po rozmowie ze strażą graniczną, poproszoną ją o zostawienie swoich rzeczy do rewizji. Kilkanaście minut później usłyszała strzały, a szef ochrony poinformował ją, że jej komputer został "wysadzony w powietrze".



Lily Sussman opowiada o zniszczeniu MacBooka

Reklama

Jak się miało okazać, MacBooka uznano za groźnego i... strzelono w niego trzy razy. Amerykance nie wyjaśniono, dlaczego postąpiono z jej komputerem właśnie w ten sposób. Nie poproszono ją o hasło, ani o włączenie notebooka. Kule co prawda spenetrowały komputer, ale dysk twardy nie uległ uszkodzeniu. Rząd Izraela ma zrekompensować stratę MacBooka. Amerykanka zachowa swojego notebooka z podróży po Bliskim Wschodzie jako pamiątkę.

ŁK

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zabójstwo | amerykanki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje