Reklama

Jacek Karpiński - geniusz, patriota i ojciec polskich komputerów

Okres emigracji i powrót do Polski

Reklama

Tym sposobem polski konstruktor znalazł się w Szwajcarii, w której znalazł pracę w firmie prowadzonej przez innego Polaka - Stefana Kudelskiego. Po dwóch latach ich drogi jednak się rozeszły. Do spółki z pewnym szwajcarskim matematykiem wynalazca założył wówczas firmę Karpiński Computer Systems. Spółka przetrwała jedynie dwa lata.

W Szwajcarii Polakowi udało się skonstruować dwa urządzenia: robota sterowanego głosem oraz ręczny skaner i oprogramowanie Pen Reader, którego głównym zastosowaniem było przenoszenie treści "papierowych" dokumentów do komputera. Obu wynalazków ponownie nie udało się jednak spopularyzować. Jacek Karpiński przyznał po latach, że nigdy nie miał talentu do interesów.

W roku 1990 Karpiński powrócił do kraju, został doradcą ministra finansów ds. informatyki i współpracował m.in. z Leszkiem Balcerowiczem. Szybko jednak stwierdził, że polityka nie jest dla niego i postanowił wznowić w Polsce produkcję wspomnianego wcześniej Pen Readera.

W tym celu założył dwie firmy - JK Computer Systems i JK Electronics - na rozruch których potrzebował jednak 800 tysięcy dolarów. Konieczność zaciągnięcia kredytu zaprowadziła go do BRE Banku, w którym zastawił swój dom, wyceniony na 350 tysięcy dolarów.

Pracę nad urządzeniem trwały, Karpiński zbierał kolejne zamówienia oraz pożyczał pieniądze u znajomych, będąc pewnym, że tym razem się uda. Od banku otrzymał jednak tylko jedną transzę kredytu w wysokości 126 tysięcy dolarów. Kolejnej mu odmówiono, gdyż nie miał jej czym zastawić. Tak zaczęły się kłopoty, których lawina doprowadziła następnie do upadku obu firm. Nie uratował ich plan Karpińskiego, który chcąc podreperować swoje fundusze, postanowił rozpocząć produkcję kas fiskalnych.


Jego zakład, który miał się tym zająć, został jednak trzykrotnie okradziony. Fiaskiem zakończyła się też współpraca z Libellą, która w dziwnych okolicznościach zrezygnowała z wynalazcy oraz z Apatorem, którego plany powstrzymał dostarczający komponenty maszyn producent. Zgodnie ze słowami Jacka Karpińskiego, przekazał on firmie Apator 3 tysiące wadliwych płyt głównych. Z jego punktu widzenia był to ewidentny sabotaż.

Oddany pod zastaw kredytu w banku dom, trafił na licytację. Sprzedano go za 200 tysięcy złotych, mimo że w 1996 roku wyceniano go jeszcze na 350 tysięcy dolarów. Umowa zakładała, że Jacek Karpiński może pozostać w sprzedanym budynku do kwietnia 2001 roku. W październiku roku 2000 nowy właściciel zażądał jednak od niego, by się wyprowadził.

"Nowy właściciel nie miał co prawda wstępu do domu, ale miał za to wstęp do ogrodu. Zaczęły się świństwa. Najpierw pościnał wszystkie drzewa, potem sprowadził koparkę i rozorał wszystko tak, że nie było jak chodzić. Potem koparka uszkodziła dach. Przeprosił i obiecał, że naprawi - i w ramach tej naprawy zerwał cały dach. Siedziałem w pokoju i pracowałem pod gołym niebem. Jak padał deszcz, brałem parasol, a komputer przykrywałem folią. W końcu pozrywał mi koparką przewody elektryczne. Któregoś dnia poszedłem do córki na kolację. Gdy wróciłem domu już nie było. Rozjechano go buldożerem. Przepadła cała moja biblioteka, wszystkie pamiątki oraz wyposażenie" - powiedział po latach Jacek Karpiński w rozmowie z Adrianem Markowskim.

W ostatnich latach swojego życia wynalazca mieszkał w kawalerce we Wrocławiu. Mimo postępującej choroby nie ustawał w pracach nad technologią rozpoznawania mowy przez komputer. W udzielonym w 2008 roku wywiadzie stwierdził, że na jej dokończenie potrzebuje jeszcze 4 lat. Nie zdążył. Odszedł 21 lutego 2010 roku, w wieku 83 lat.

Kontynuacją jego prac zajął się syn Daniel, który również postanowił pójść drogą swojego ojca i dziadka. Postaci Jacka Karpińskiego przyjrzał się ponadto reporter Piotr Lipiński, przedstawiając sylwetkę polskiego wynalazcy w krótkim filmie dokumentalnym "Co się stało z polskim Billem Gatesem?" oraz książce "Geniusz i świnie. Rzecz o Jacku Karpińskim".

Mateusz Drożdżal

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: jacek karpiński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje