Reklama

Defragmentacja dysku – na czym polega i jak ją wykonać?

Defragmentacja dysku to fraza, na którą można natknąć się dość często, czy to "grzebiąc" w Internecie, czy przeglądając narzędzia dostępne domyślnie w systemie Windows. W tym artykule dokładnie się jej przyjrzymy i wyjaśnimy wszystkie najważniejsze związane z nią zagadnienia. ​Czym jest defragmentacja dysku, na czym polega i dlaczego warto ją wykonać? Jak defragmentować dysk i co z defragmentacją dysków SSD? Wszystkiego dowiecie się poniżej.

Zanim przejdziemy do defragmentacji, warto wyjaśnić, czym jest fragmentacja, czyli proces, który defragmentacja odwraca. To, że fragmentacja w ogóle występuje, wynika z tego, jak na tradycyjnych dyskach HDD przechowywane są pliki.

Reklama

W dużym skrócie, w ich środku znajdują się wirujące talerze, a za zapis i odczytywanie danych odpowiadają znajdujące się nad nimi głowice. Jeden plik nie znajduje się w jednym miejscu na takim talerzu, a dzielony jest na mniejsze fragmenty i rozrzucony na całej jego powierzchni. To jest właśnie fragmentacja.

Nie widać jej bezpośrednio na komputerze - każdy plik ma konkretną, jedną ścieżkę zapisu, na przykład C:\Users\User1\Downloads. W praktyce jednak nie znajduje się on z reguły w całości w tym folderze, a dysk "zbiera" go z różnych miejsc. Chcąc dokonać odczytu, głowica musi dotrzeć do każdego z nich, co zajmuje cenny czas.

Talerze w dyskach HDD obracają się z reguły z prędkością kilku tysięcy obrotów na minutę, więc nie trwa to wieczności, ale wyraźnie wpływa na szybkość odczytu danych. Jeśli fragmenty poszczególnych plików nie są rozrzucone chaotycznie, a schludnie poukładane, dysk działa wyraźnie szybciej.

Defragmentacja plików to właśnie schludne ich poukładanie, tak, aby czas odczytu był jak najkrótszy. Przez lata była domeną graczy, a także osób posiadających zapchane, mało wydajne dyski twarde (pamiętamy, że teraz dyski HDD są tanie jak barszcz, ale kiedyś duża ilość pamięci dużo kosztowała), ale przeprowadzić ją może z korzyścią dla działania swojego PC-ta każdy.

Aktualnie skuteczność takiego działania jest jednak mniejsza niż kiedyś, z uwagi na to, że w nowoczesnych dyskach HDD wykorzystuje się algorytm alokacji danych NTFS, ale wciąż warto defragmentację rozważyć, zwłaszcza, że nie trwa ona bardzo długo i nic nie kosztuje.

Czy defragmentacja dysku SSD ma sens?

Dyski SSD, czyli dyski półprzewodnikowe, są zbudowane w zupełnie inny sposób niż dyski HDD. Brak w nich wirujących talerzy. Czy oznacza to, że defragmentacja całkowicie nie ma sensu i nie warto jej przeprowadzać? Niekoniecznie. Defragmentacja dysków SSD ma zarówno swoich zaciekłych przeciwników, jak i sympatyków. Prawda leży tradycyjnie gdzieś po środku.

Można usłyszeć, że nie ma sensu defragmentować dysków SSD, ponieważ działają one na tyle szybko, że fragmentacja danych nie jest boleśnie odczuwalna. Jest to prawdą, natomiast osoby chcące wycisnąć z dysku maksymalne osiągi mimo wszystko mogą chcieć jeszcze je przyspieszyć właśnie dzięki defragmentacji. Nie należy jednak spodziewać się cudów - defragmentacja SSD może spowodować pewną poprawę, ale nie tak dużą, jak w przypadku dysków HDD, nawet tych nowych.

Ponadto, trzeba zwrócić uwagę na fakt, że z uwagi na swoją konstrukcję (zamiast talerzy mamy tutaj pamięć flash) dyski SSD nie mają nieograniczonej ilości zapisów. W pewnym momencie można je po prostu "zatyrać", jeśli intensywnie z nich korzystamy. Faktycznie, defragmentacja może skrócić żywotność dysku i należy mieć to na uwadze.

Jednak nie skróci tej żywotności ekstremalnie - przeprowadzanie defragmentacji okazjonalnie nie sprawi, że po kilku miesiącach dysk padnie. Takiego zdania jest sam Microsoft - systemy Windows rozpoznają, jakiego rodzaju dysk mamy zainstalowany i na tej podstawie włączają i wyłączają różne ustawienia związane z pamięcią, a po rozpoznaniu dysku SSD pozostawiają defragmentację włączoną.

Źródło informacji

Efectownia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: defragmentacja | komputer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje