CeBIT w cieniu kryzysu

Tracące z roku na rok na popularności targi CeBIT będą musiały zmierzyć się w tym roku z nowym wyzwaniem - czy dawny lider spotkań branży IT znajdzie lekarstwo na kryzys ekonomiczny?

Kiedyś symbol branży komputerowej - obecnie cień dawnej chwały. Od paru lat CeBIT w Hanowerze próbuje podnieść się na nogi. Czy kryzys skutecznie przeszkodzi w tym organizatorom? Zeszłoroczne wyniki nie napawają optymizmem - 5845 wystawców - o 5 procent mniej niż rok temu. Zamiast siedmiu dni - sześć. A ogólna powierzchnia ekspozycji spadła w 2008 do 24 hektarów, czyli 10 procent mniej niż w 2007. Teraz będzie jeszcze gorzej - doliczymy się 4300 stoisk.

Reklama

Nowości IT?

Problem targów w Hanowerze polega na tym, że najwięksi na świecie producenci komputerów... zwyczajnie się tam nie wystawiają. Na miejscu nie znajdziemy HP, Della, tajwańskiego Acer - nie mówiąc już o Apple. Firmy te dawno zrezygnowały z Hanoweru, woląc pokazywać nowe urządzenia na własnych prezentacjach.

Tak naprawdę trzon Hanoweru nadal stanowią firmy, które swoje oferty kierują do biznesu i pojedynczych, konkretnych klientów. Mocną obecność na targach CeBIT co roku odnotowują firmy tajwańskie takie jak Asus czy MSI - obie walcząc o europejski rynek.

Ponieważ Hanower stwarza okazję do nawiązania kontaktów biznesowych z europejskimi partnerami - na miejscu nigdy nie brakuje polskich firm. Zarówno gigantów, jak i mniejszych przedsięwzięć. Jak co roku, także w 2009 Polacy będą konkurować z firmami IT z każdego zakątka Europy.

Arnold na ratunek

W tym roku partnerem targów CeBIT jest stan Kalifornia. Oprócz pani kanclerz Angeli Merkel wystawę odwiedzi gubernator Arnold Schwarzenegger. Kalifornia, czwarta potęga gospodarcza świata, ma zacieśnić współpracę technologiczną z Unią Europejską. Zresztą sama UE będzie brała aktywny udział w targach CeBIT, wspierając europejskie targi promocyjnie i marketingowo. Czy tyle wystarczy, aby reaktywować dawną świetność CeBIT-u? Raczej nie.

Nikt już nie ukrywa, że konkurencją dla Hanoweru są takie imprezy jak Mobile World Congres w Barcelonie oraz berlińska IFA - Hanowerowi teoretycznie pozostały jedynie IT, nadal najmocniejszy z segmentów technologicznych, ale bez spektakularnych premier minionych lat, CeBIT już nie rodzi tyle entuzjazmu, co kiedyś.

INTERIA.PL przygotuje specjalny raport z targów CeBIT 2009 w Hanowerze

Dowiedz się więcej na temat: kryzys | firmy | targi | kryzys gospodarczy | cebit

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje