Reklama

Apple to ja! - kariera Steve'a Jobsa

Jednak design, prostota obsługi, a przede wszystkim sprawny marketing sprawiły, że Apple zdeklasował firmy obecne znacznie wcześniej na rynku odtwarzaczy muzycznych. W tej strategii bardzo wyraźnie widać rękę Jobsa, jego też decyzją było odejście od produktów czysto komputerowych na rzecz elektroniki rozrywkowej.

Reklama

Tylko dzięki temu Apple jest dziś odporny na problemy, z którymi borykają się jego rywale: spowolnienie wymiany kolejnych generacji komputerów i wejście rynku IT w fazę stagnacji.

Biznesmen z nosem

Jobsa nie ominęły jednak problemy. W wyniku nieprawidłowości podatkowych groziło mu kilkuletnie więzienie, zaliczył też poważną wpadkę prestiżową, wyrzucając z konferencji ekologów i lekceważąc żądania zadbania o recykling produktów. Znany jest też z wrogiego stosunku do nieautoryzowanych biografi i zerwał współpracę z wydawnictwem, które ośmieliło się opublikować taką książkę.

Artykuł pochodzi z magazynu NEXT - numer 03/2008

Niezależnie od kontrowersji wokół jego osoby, nie można zarzucić Jobsowi braku nosa do interesów. Kilka miesięcy po opuszczeniu Apple, w 1986 roku, kupił dział animacji komputerowej wytwórni filmowej Lucasfilm, z którego utworzył samodzielne studio filmowe - Pixar Animation Studio. Do dziś dzieła Pixara zdobyły 21 Oscarów, a samego Jobsa uczyniły miliarderem, gdy w 2006 roku Walt Disney Company kupił Pixara za ponad siedem miliardów dolarów. Jobs bez wątpienia przeżyłby bez Apple, ale czy firma przeżyłaby bez niego?

Apple bez Jobsa?

Pytanie, czy Apple może przeżyć bez swojego charyzmatycznego prezesa, nie jest wyłącznie akademickie. Od pewnego czasu wiadomo o poważnych problemach zdrowotnych założyciela firmy. Po każdym komunikacie lekarskim akcje Apple spadają - to giełda daje wyraz przekonaniu, że bez Jobsa firma nie ma przyszłości. Może to być prawdą, bo koncern elektroniczny musi być innowacyjny i wyprzedzać trendy, by móc się rozwijać, a nie jedynie wegetować.

Do tej pory to wyprzedzanie o krok nie tylko konkurencji, ale także oczekiwań klientów gwarantował Steve Jobs. Choleryk, egocentryk, bezwzględny szef, ale także wizjoner. Bez niego Apple raczej nie będzie tą samą firmą, dyktującą trendy w świecie elektronicznej rozrywki. W połowie stycznia br. Steve Jobs poinformował, że z powodów zdrowotnych na pół roku opuszcza firmę.

Next

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Atari | firma | Artykuł | komputer | kariera | Steve Jobs | firmy | apple

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje